Roman Giertych może wrócić do pracy jako adwokat. Sąd wstrzymał środki zapobiegawcze prokuratury

Sąd Rejonowy w Poznaniu wstrzymał wykonalność wszystkich środków zapobiegawczych zastosowanych wobec mnie przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu - poinformował Roman Giertych.
Zobacz wideo

"Oczywiście dzisiejsza decyzja ma związek z wczorajszą decyzją Sądu Okręgowego, który uznał, że w prezentowanych m.in. mi zarzutach nie widzi żadnego przestępstwa" - napisał na Twitterze Giertych.

O decyzji sądu poinformował również jego pełnomocnik mec. Jakub Wende. "Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto postanowieniem z 17.11.2020 roku wstrzymał wykonanie postanowienia Prokuratury Regionalnej w Poznaniu o zastosowaniu środków zapobiegawczych wobec @GiertychRoman" - napisał prawnik na Twitterze.

- Nie przesądzając rozstrzygnięcia sądu w przedmiocie zażaleń obrońców podejrzanego, sąd po zapoznaniu się z aktami sprawy oraz szczegółową argumentacją przedstawioną we wnioskach obrońców, postanowił wstrzymać wykonywanie zaskarżonego postanowienia – powiedział PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu sędzia Aleksander Brzozowski.

Dodał, że zażalenie na zastosowane wobec Romana Giertycha środki zapobiegawcze zostanie rozpatrzone 3 grudnia. Wtorkowa decyzja sądu obowiązuje od momentu jej ogłoszenia.

Z kolei rzecznik Prokuratury Regionalnej w Poznaniu prok. Anna Marszałek przekazała PAP, że prokuratura odniesie się do decyzji o wstrzymaniu zastosowania środków zapobiegawczych wobec Romana Giertycha po otrzymaniu szczegółowej informacji z sądu.

Roman Giertych zatrzymany. Prawnik trafił do szpitala

Roman Giertych jest jedną z 12 osób podejrzanych o wyprowadzenie i przywłaszczenie łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej PolnordDo zatrzymania doszło w połowie października. Zatrzymanym w sprawie przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Grozi im za to do 10 lat więzienia.

W poniedziałek poznański sąd okręgowy nie uwzględnił zażaleń prokuratury na brak aresztu dla Ryszarda Krauze i trzech innych podejrzanych ws. Polnordu. Obrońcy wskazują, że prokuratura nie dysponuje żadnymi dowodami wskazującymi na rzekomą winę podejrzanych.

Wobec Romana Giertycha prokuratura zdecydowała wcześniej o zastosowaniu środków zapobiegawczych w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

Pełnomocnicy prawnika w październiku złożyli zażalenia na postanowienie prokuratora o zastosowaniu środków zapobiegawczych. Na początku listopada rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Poznaniu prok. Anna Marszałek powiedziała PAP, że "zażalenia obrońców Romana G. na postanowienie prokuratora dnia z 17 października tego roku o zastosowaniu środków zapobiegawczych zostały już przekazane do sądu".

Dodała, że pozostałe zażalenia obrońców Giertycha, jak i obrońców innych podejrzanych "będą przekazywane do sądu sukcesywnie w najbliższych dniach". Łącznie złożono ich w tej sprawie kilkanaście.

DOSTĘP PREMIUM