Kiedy branża lotnicza odbuduje się po pandemii? Sebastian Mikosz: Liczby są historycznie zatrważające

Branża lotnicza pogrążona jest w kryzysie, w samolotach nieprędko pojawi się tylu pasażerów, ilu przed pandemią. I choć niektóre kraje teoretycznie są otwarte, to w praktyce mało kto do nich lata. - Obowiązek kwarantanny jest równoznaczny z zamknięciem rynku - mówił w TOK FM Sebastian Mikosz, wiceprezes Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych.
Zobacz wideo

Jak ocenił Sebastian Mikosz,  punktem zwrotnym dla branży lotniczej będzie powszechne wprowadzenie szczepionki przeciwko COVID-19. - W połączeniu z testami prawdopodobnie pozwoli krajom, które dzisiaj są kompletnie zamknięte dla ruchu, otwierać przestrzeń powietrzną i przyjmować z powrotem pasażerów - uważa były prezes LOT-u, wiceprezes Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA).

- Szczepionka i testowanie pozwoli przede wszystkim uniknąć kwarantann. Na przykład teraz mnóstwo krajów azjatyckich teoretycznie jest dzisiaj otwartych dla turystów. Można polecieć, chociażby do Chin, pod warunkiem jednak, że bez względu na to, jaki ma się wynik testu po przylocie, spędzić trzeba 14 dni na kwarantannie - mówił w TOK FM. Takie przepisy powodują, że brakuje chętnych na podróżowanie do Chin, czy innych państw, w których obowiązują podobne przepisy. 

- Nie ma popytu. Liczby są historycznie zatrważające, bo pasażerowie po prostu nie chcą latać. Obowiązek kwarantanny jest równoznaczny z zamknięciem rynku, przynajmniej z punktu widzenia biznesu lotniczego - podkreślił Mikosz.

Szczepionka na koronawirusa i przyszłość branży lotniczej

Szczepionki przeciwko COVID-19 ważne są też dla firm lotniczych z innego powodu. Właśnie samolotami można medykamenty transportować. Tomasz Setta dopytywał swojego gościa, jak taki transport można zorganizować.

O prostą odpowiedź nie jest łatwo, choćby dlatego, że - jak przypomniał Mikosz - każda ze znanych do tej pory szczepionek musi być transportowana i przechowywana w innych warunkach. Były szef LOT-u podkreślił, że szczepionka koncernu Pfizer ma być transportowana w temperaturze -80 stopni Celsjusza, co może być niezwykle trudne. Moderna mówiła jednak o znacznie wyższej temperaturze, czyli około -8 stopni. - To kompletnie zmienia postać rzeczy - uważa gość TOK FM. - Ale logistyką szczepionki nie zajmują się linie lotnicze, tylko laboratoria. One będą wybierać najbardziej optymalną dla klientów drogę - dodał. 

Mimo wielu znaków zapytania, Sebastian Mikosz uważa, że branża lotnicza jest gotowa na transportowanie szczepionek.

Kiedy branża lotnicza odbije się od dna?

Pandemia koronawirusa przyczyniała się do wielkiego kryzysu branży lotniczej. Nie prędko uda się przywrócić normalność, nawet jeśli upowszechnienie szczepionek przeciwko COVID-19 będzie następowało szybko.

- Jest głód na latanie, jest zapotrzebowanie. Ono się objawia, jeżeli spojrzymy na statystyki ruchu, tym, że tam, gdzie obostrzenia są zniesione, czyli na rynkach wewnętrznych, ruch się odbudował - mówił Mikosz. Ale dodał też szybko, że ruch sprzed pandemii może wrócić dopiero w 2023, a nawet w 2024 roku.

DOSTĘP PREMIUM