Sąd Rodzinny odmówił rozpatrzenia sprawy 14-latka z Krapkowic, który informował o Strajku Kobiet

Sąd rodzinny w Strzelcach Opolskich odmówił wszczęcia postępowania wobec 14-latka z Krapkowic. Domagała się tego policja, która na początku tygodnia weszła do domu chłopca i podała, że poniesie on konsekwencje za udostępnienie na FB informacji o lokalnej manifestacji Strajku Kobiet.
Zobacz wideo

- Sąd postanowił nie wszczynać postępowania. Postanowienie nie zawiera uzasadnienia i podlega zaskarżeniu, jest więc nieprawomocne - poinformował Polską Agencję Prasową sędzia Daniel Kliś, rzecznik opolskiego Sądu Okręgowego w Opolu.

Decyzja zapadła na niejawnym posiedzeniu sądu. "Wyborczej" sędzia Kliś podał, że postanowienie sądu zostanie doręczone rodzicom 14-letniego Macieja, prokuraturze oraz policji". - Każda ze stron ma możliwość odwołania się od tej decyzji sądu. Musi to jednak zrobić w terminie do siedmiu dni i dopiero wówczas sąd przygotuje pisemne uzasadnienie postanowienia - podał.

Sprawa dotyczy 14-letniego mieszkańca Krapkowic, który na swoim profilu społecznościowym udostępnił post o organizowanej w tym mieście akcji Strajku Kobiet przeciwko polityce rządu.

Do domu nastolatka przyszło dwóch policjantów, którzy - jak relacjonował to chłopiec na konferencji prasowej w ubiegłym tygodniu - mieli go straszyć możliwością ośmiu lat pozbawienia wolności za organizację nielegalnego zgromadzenia. Krapkowicka policja potwierdziła, że rozmowa funkcjonariuszy z 14-latkiej miała miejsce, a o sprawie poinformowana została szkoła nastolatka i sąd rodzinny.

Interwencję w sprawie działań krapkowickiej policji podjął Rzecznik Praw Obywatelskich oraz opolska posłanka Lewicy Marcelina Zawisza. W obronie nastolatka wystąpili także opolscy posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.

DOSTĘP PREMIUM