Nie żyje profesor Marcin Król

Informację przekazała "Gazecie Wyborczej" córka profesora. Marcin Król zmarł w środę wieczorem. Profesor miał 76 lat.

Marcin Król był filozofem i historykiem idei. Zmarł w środę wieczorem w wieku 76 lat. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", przyczyną śmierci nie był koronawirus. 

Profesor urodził się w 1944 roku, był absolwentem Wydziału Socjologii i Filozofii UW, na którym uzyskał stopień doktora oraz doktora habilitowanego. Później związał się zawodowo z Polską Akademią Nauk, a następnie wrócił na Uniwersytet Warszawski. Brał udział w protestach marcowych w 1968 roku, był również jednym z uczestników obrad Okrągłego Stołu w 1989 roku. Zaangażował się także w kampanię wyborczą Tadeusza Mazowieckiego. 

Tytuł profesora otrzymał w 1999 roku. Do 2002 roku był dziekanem na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmował się również działalnością publicystyczną, był autorem licznych książek. W 2011 roku prezydent Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Profesor Marcin Król komentował rzeczywistość społeczną i polityczną również na antenie Radia TOK FM. W ostatnim wywiadzie, pod koniec kwietnia, opowiadał o wyborach korespondencyjnych, które miały się odbyć w tym roku, krytykował decyzje, które rząd podejmował na początku pandemii, mówił też o kondycji polskiej polityki. - Upadek prestiżu polityki doprowadził do szerzenia się populizmu - oceniał profesor. 

Trzy lata temu rozmawiał także z Piotrem Najsztubem o tym, czy czeka nas wojna o zmianę układu społecznego. - Zawsze myślimy w kategoriach tego, co było, czyli wydaje nam się, że to będzie taka wojna, że Rosjanie będą nam coś zabierać, a Niemcy robić to, co robili. Ale to nie będzie taka wojna, ona może być niekoniecznie odczuwalna przez normalnych ludzi - mówił. 

DOSTĘP PREMIUM