Ministerialna errata, czyli poważna wpadka z danymi dotyczącymi zakażeń koronawirusem

Ministerstwo Zdrowia najpierw podało na Twitterze, że ostatniej doby wykryto 16 310 nowych przypadków koronawirusa, choć rządowa strona informowała o 17 060 zakażeniach. Później resort opublikował "erratę" i "podał korektę danych". Wątpliwości budzi też liczba przeprowadzonych testów.
Zobacz wideo

Od początku epidemii to na Twitterze Ministerstwo Zdrowia informowało o dziennej liczbie zakażeń i zgonów. Od niedawna uruchomiono również rządową stronę, na której pojawiają się codzienne statystyki nie tylko w skali całego kraju, ale też w podziale na powiaty.

Pomysł budził od początku wiele wątpliwości. Dziś okazało się, że w bazie są inne dane, niż na TT podał resort zdrowia.

I tak według rządowej strony ostatniej doby wykryto 17 060 nowych przypadków koronawirusa, a według pierwszego komunikatu Ministerstwa Zdrowia - 16 310. Później resort opublikował "erratę" i przekazał, że prawidłowa liczba to 17 060. "W związku z erratą danych z laboratoriów podajemy korektę" - ogłosiło Ministerstwo Zdrowia. 

Pomyłka nie umknęła jednak uwadze internautów, wytknął ją również Michał Rogalski, jeden z twórców największej polskiej bazy danych o koronawirusie. Zauważył także kolejną pomyłkę, czyli, jego zdaniem, nieprawidłową liczbę testów. Odejmując od siebie podaną dzisiaj i wczoraj łączną liczbę przebadanych próbek, otrzymał wynik o prawie 4 tysiące niższy niż ten podany przez resort zdrowia. 

Michał Rogalski również na antenie TOK FM krytykował rządową bazę danych. - Nowa strona GIS nie ma archiwum, nie ma danych historycznych, co powoduje, że mój arkusz jest jedynym dokumentem, który pozwala na analizy danych powiatowych z całego kraju - mówił 19-latek, który wcześniej odkrył sięgającą kilkunastu tysięcy przypadków różnice pomiędzy danymi podawanymi przez lokalne sanepidy z Mazowsza i Śląska a tymi publikowanymi przez Ministerstwo Zdrowia. 

Krzysztof Saczka, pełniący obowiązku szefa GIS, potwierdził, że faktycznie w raportach są błędy. - Rozbieżności w skali kraju są na poziomie około 22 tysięcy. Te dane w żaden sposób nie przekładają się na sytuację epidemiologiczną, czy podejmowane decyzje - stwierdził. Jednak kilka dni potem ze stanowiska odeszła wiceszefowa mazowieckiego sanepidu. 

Black Friday w TOK FM. Kupujesz 50% taniej, a dostajesz więcej

DOSTĘP PREMIUM