Zatrzymania, "kocioł", potraktowana gazem posłanka. "Policja przeszkadza, zastrasza i eskaluje emocje"

Co najmniej 10 osób osób zatrzymała policja podczas wczorajszej manifestacji Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w Warszawie. Posłanka opozycji dostała gazem.
Zobacz wideo

Demonstracja miała przejść z Ronda Dmowskiego przed gmach resortu spraw wewnętrznych i administracji. W związku z działaniami policji, która próbowała kordonami otaczać zgromadzonych, marsz podzielił się na kilka grup. W odpowiedzi na jedną z takich akcji, grupa manifestantów zablokowała ruch na Trasie Łazienkowskiej. Podczas interwencji policjanci użyli gazu m.in. wobec posłanki KO Barbary Nowackiej, tuż po tym jak pokazała funkcjonariuszowi legitymację.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Zdaniem Agnieszki Dziemianowicz-Bąk z Lewicy policja znowu użyła nadmiernych środków. – Nie mówię nawet tylko o gazie, ale też o tych „kotłach”. To są działania, które w normalnym demokratycznym kraju są zarezerwowane do tego, żeby wyłapywać z tłumu osoby agresywne. A w Polsce? To działania, używane do tego, żeby przeszkadzać protestującym, zastraszyć ich i eskalować emocje – przekonywała posłanka Lewicy.

Po manifestacji część uczestników przeniosła się na protesty solidarnościowe - przed komendy policji, na które trafili zatrzymani. Według Dziemianowicz-Bąk mimo takich działań służb, protesty nadal się odbywają. – Jakiś efekt zastraszenia jest, natomiast nie jest to efekt mrożący. Po ponad miesiącu od wydarzeń w rzekomym TK nadal jest energia, żeby protestować. To o czymś świadczy – mówiła gościni TOK FM.

Zdaniem Dziemianowicz-Bąk protesty kobiet już doprowadziły do zmiany w świadomości społeczeństwa. – Władza czuje, że traci kontrolę nad rządem dusz i dlatego zaczyna stosować środki represyjne. Protesty mogą być mniej liczne, młodzi ludzie mogą się czuć zastraszeni, natomiast w ich głowach już zmieniło się nastawienie do państwa i partii rządzącej. Mają świadomość, że praw nie dostaje się w prezencie, tylko trzeba je sobie wywalczyć. Ta zmiana już się dokonała – podkreślała posłanka Lewicy.

DOSTĘP PREMIUM