Policja tłumaczy się z potraktowania gazem Nowackiej. "Kluczowe nagranie z kamerki, którą miał policjant"

Zależy nam na wyjaśnieniu okoliczności tego zdarzenia. Czekamy na relację pani poseł. Najważniejszym elementem powinno być nagranie z kamerki, którą posiadał policjant. Zabezpieczamy je. To będzie kluczowe, żeby sprawdzić jak to zdarzenie wyglądało z obu perspektyw - przekonywał rzecznik stołecznej policji nadkom. Sylwester Marczak.
Zobacz wideo

Barbara Nowacka w trakcie sobotnich protestów została potraktowana gazem przez policjanta. Jak widać na zdjęciach, posłanka KO najpierw pokazała funkcjonariuszowi swoją legitymacje, a chwilę później policjant rozpylił gaz w jej kierunku. Zatrzymano kilka osób.

Jak informował w niedzielę rano rzecznik prasowy stołecznej policji nadkom. Sylwester Marczak w tej kwestii jeszcze wczoraj wysłano na miejsce wydział kontroli. - Zależy nam na wyjaśnieniu okoliczności tego zdarzenia. Czekamy na relację pani poseł. Najważniejszym elementem powinno być nagranie z kamerki, którą posiadał policjant. Zabezpieczamy je. To będzie kluczowe, żeby sprawdzić jak to zdarzenie wyglądało z obu perspektyw - wskazywał Marczak.

- Komendant Stołeczny Policji postawił jedno, główne zadanie po wczorajszych wydarzeniach - dokładnie wyjaśnić sytuację z panią poseł, jakie były okoliczności i dlaczego został użyty gaz - poinformował Marczak.

Podkreślał, że niepodważalną są fakty, które widać na fotografiach. - Na pewno te zdjęcia, które krążą w przestrzeni publicznej, pokazują jedno: była trzymana w ręku legitymacja i był użyty gaz ze strony policjanta i to są dwa fakty, które w tej chwili są niepodważalne. Teraz musimy sprawdzić dokładnie jak wyglądało to z drugiej perspektywy, czyli ze strony policjantów - wyjaśniał rzecznik.

- Tam gdzie są działania dynamiczne, to posłowie powinny zastanawiać się, czy stawać między policją a tłumem - dodał.

Bilans sobotnich protestów

Rzecznik przekazał także dane dotyczące sobotniej demonstracji. - Jeżeli chodzi o liczbę osób wylegitymowanych: ponad 900 zostało wylegitymowanych. Jeżeli chodzi o notatki do sanepidu: ponad 450 notatek. Ponad 370 wniosków o ukaranie pojedyncze mandatem. Jeżeli chodzi o zatrzymane: łącznie 11 osób. Duża część z tych osób to są te, które odmówiły podania swoich danych - wyliczał.

- Też musimy wspomnieć o trzech przypadkach, gdzie mamy do czynienia z przestępstwem - tutaj mówimy o naruszeniu nietykalności m.in. mówimy o zatrzymaniu 17-latka - tam mamy do czynienia z naruszeniem nietykalności, tam mamy do czynienia ze znieważeniem policjanta, a pamiętajmy, że osoby 17-letnie zgodnie z Kodeksem karnym odpowiadają jako osoby dorosłe - poinformował.

DOSTĘP PREMIUM