Zaczyna się wykup gruntów pod Centralny Port Komunikacyjny. "Nie przyjmuję argumentu, że ktoś jest poszkodowany"

Mieszkańcy gmin, na terenie których ma powstać polskie megalotnisko, mogą już sprzedawać grunty pod jego budowę. Centralny Port Komunikacyjny przeznaczy na wykup część z 13 miliardów złotych, które spółka dostała na początkowe prace przy inwestycji. I zapewnia, że mieszkańcom będzie płacić godne pieniądze. - Nie przyjmuję argumentu, że ktoś jest bardzo poszkodowany - stwierdził Marcin Horała.
Zobacz wideo

Centralny Port Komunikacyjny, czyli polskie megalotnisko, które ma powstać w Baranowie między Łodzi a Warszawą, wchodzi w kolejny etap prac. Jest nim od dawna zapowiadany wykup gruntów pod inwestycję. Negocjacje w sprawie sprzedaży między spółką CPK a kilkoma tysiącami mieszkańców gmin Baranów, Teresin i Wiskitki miały zakończyć się w ubiegłym roku. Program wykupu ruszył jednak dopiero teraz, co ogłosił wiceminister infrastruktury Marcin Horała, który w rządzie odpowiedzialny jest za budowę CPK. 

Najpierw sprzedaż gruntu jest dobrowolna, a swoje działki sprzedać mogą ci właściciele, których ziemia leży na obszarze przyszłej inwestycji. - Wszyscy zainteresowani sprzedażą gruntów z wyznaczonego obszaru mogą zgłaszać się do spółki CPK - zapowiedział Horała. Pozyskiwanie działek ma trwać do 2023 roku, spółka opracowała sześć sposobów pozyskiwania gruntów, a ostatnim z nich ma być wywłaszczanie. Horała podkreślał jednak, że spółce zależy na tym, aby dobrowolnie pozyskać jak najwięcej gruntów. - Jeśli ktoś woli poczekać do momentu, kiedy będzie wywłaszczany, to jest jego wola - stwierdził. 

Mieszkańcy mogą również zdecydować, że w zamian za swoją działkę wolą otrzymać inną nieruchomość. Marcin Horała zaznaczył też, że mieszkańcy mogą liczyć na co najmniej rynkowe ceny za swoje grunty, a nawet nieco wyższe. - Nie chcemy krzywdzić mieszkańców, ale jesteśmy też odpowiedzialni za pieniądze publiczne - podkreślił. - Jeżeli jakiś grunt jest gruntem rolnym, który był warty, załóżmy, 10 złotych za metr kwadratowy. I gdyby nie CPK, to on dalej były wart 10 złotych, a my oferujemy 20-30 złotych plus jakieś dodatkowe świadczenie, to naprawdę nie przyjmuję argumentu, że ten ktoś jest bardzo poszkodowany - wyjaśnił. 

Centralny Port Komunikacyjny, razem z niezbędnymi połączeniami drogowymi i kolejowymi, ma powstać do 2027 roku na obszarze ok. 3 000 hektarów. W pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie. Jeszcze w październiku Rada społeczna ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie nie wykluczała zerwania rozmów ze spółką CPK. Spór dotyczył ceny wykupu gruntów, a mieszkańcy grozili, że są gotowi odwoływać się nawet do Brukesli czy TSUE, jeżeli decyzje spóki nie będa dla nich korzystne. 

DOSTĘP PREMIUM