"W Episkopacie dominują fani ojca dyrektora. Rydzyk jest najważniejszą osobą w polskim Kościele"

- Zarówno w samym zakonie redemptorystów, jak i w Episkopacie dominują fani ojca dyrektora i jego linii politycznej. Śmiem twierdzić, że ojciec Rydzyk jest najważniejszą osobą w polskim Kościele. Zmieniają się prymasi, umierają kardynałowie, a on trwa i jego wpływ na Kościół cały czas rośnie - mówił w TOK FM Piotr Głuchowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej" i współautor książki "Imperator. Sekrety Ojca Rydzyka".
Zobacz wideo

Prowadzący audycję "A teraz na poważnie" Mikołaj Lizut zastanawiał się, skąd takie szerokie wpływy ojca Tadeusza Rydzyka, skoro jego Radio Maryja nie bije raczej rekordów słuchalności. Głuchowski zwrócił uwagę, że wspomniana rozgłośnia jest tylko jednym z elementów składających się na tzw. ośrodek toruński. Oprócz radia jest m.in. Telewizja Trwam, gazeta "Nasz Dziennik", uniwersytet w Toruniu i wiele innych biznesów ojca Rydzyka, jak np. Muzeum Pamięć i Tożsamość. 

- Ten cały ośrodek ma wpływy. Gdyby ich nie miał, toby się nie bogacił. Przypomnę tylko, że od początku rządów PiS z budżetu przetransferowano na różne przedsięwzięcia ojca Rydzka ćwierć miliarda złotych, z czego na samo wspomniane muzeum 160 milionów - podał gość TOK FM. 

Głuchowski zgodził się z tym, iż słuchalność czy oglądalność mediów Rydzyka jest niska, ale - jak podkreślał - "jego wpływy nie maleją". Poza tym zwrócił uwagę, że sam fakt tego, że obecnie tak dużo mówi się o tym, co powiedział podczas sobotnich urodzin Radia Maryja, świadczy, że dociera do znacznie szerszej grupy niż wierni odbiorcy jego różnorakich biznesów. - Mówiąc kolokwialnie, ma chłop dobre dotarcie. To dotarcie znacznie przewyższa możliwości Radia Maryja czy Telewizji Trwam - podał.

"Zmieniają się rządy, a Rydzyk trwa"

Głuchowski podkreślał, że na toruńskich uroczystościach zawsze są przedstawiciele rządu PiS, wojewodowie czy reprezentanci spółek Skarbu Państwa. - On przez 30 lat stał się trwałym elementem sceny politycznej w Polsce. Zmieniają się rządy i koalicje - zarówno na prawicy, jak i na lewicy, a ojciec Rydzyk trwa - skwitował dziennikarz.

Nie zgodził się z tezą, że redemptorysta jest kiepskim biznesmenem (co powiedział z kolei redaktor Lizut). Głuchowski zauważył, że ojciec Rydzyk "był w stanie przetrwać kilka lat rządów PO, kiedy dotacji nie dostawał". - Był w stanie zamrozić swoje inwestycje, (...) zejść z tonu. Utrzymywał się wtedy głównie z datków Polonii amerykańskiej, kanadyjskiej i australijskiej oraz z przekazów od słuchaczy i sympatyków Radia Maryja i dzieł przy nim wyrosłych - powiedział. - Natomiast gdy do władzy doszli ci, którzy powinni, jego biznesplan został natychmiast przekształcony. Teraz jego głównym źródłem dochodów jest budżet, czyli pan i pani - dodał.

Głuchowski powiedział też, że jeżeli przy następnych wyborach PiS straci władzę, to ojciec Rydzyk spokojnie znów przetrzyma te chude lata do czasu, gdy kolejne sprzyjające mu środowiska znów dojdą do władzy.

Ile "szabel" Rydzyk ma Sejmie?

Redaktor Lizut zastanawiał się też, ile "szabel" ojciec Rydzyk ma obecnie w Sejmie (tzw. ilu polityków go popiera czy z nim w jakiś sposób współpracuje). Głuchowski wskazał, że odpowiedź na to pytanie jest trudna, ponieważ redemptorysta zawsze starał się działać dwutorowo. Po pierwsze - wspierać największe ugrupowanie będące przy władzy (takie jak Prawo i Sprawiedliwość). Ale z drugiej strony tworzył w obrębie prawicy mniejsze, typowo "radiomaryjne" grupy (takim politykiem jest z kolei Mirosław Piotrowski, który startował w tegorocznych wyborach prezydenckich).

Zdaniem Głuchowskiego wewnątrz Zjednoczonej Prawicy też istnieje nieformalna "radiomaryjna" formacja. To, kto do niej należy, można łatwo dostrzec na różnych uroczystościach w Toruniu - po oklaskach, które udaje się "zbierać" poszczególnym politykom. - Największe oklaski zbiera zawsze dwójka Macierewicz i Ziobro - skwitował dziennikarz.

Rydzyk o Janiaku. "Dlaczego nikt na to nie reaguje?"

W drugiej części rozmowy redaktor Lizut bezpośrednio odniósł się do słów, które ojciec Rydzyk w sobotę wypowiedział na urodzinach swojej rozgłośni. Przypomnijmy krótko, ksiądz nawiązał do pedofilii (choć nie nazwał tego wprost) i powiedział: "To, że ksiądz zgrzeszył... No zgrzeszył. A kto nie ma pokus? Niech się pokaże". Biskupa Edwarda Janiaka - "bohatera" drugiego filmu braci Sekielskich, któremu zarzuca się tuszowanie pedofilii - nazwał zaś współczesnym męczennikiem mediów.  

- Jak to możliwe, że człowiek, który w 2020 roku publicznie broni pedofilów, ma takie wpływy i dlaczego na to nikt nie reaguje? - dziwił się Mikołaj Lizut.

- Zarówno w samym zakonie redemptorystów, jak i w Episkopacie dominują fani ojca dyrektora i jego linii politycznej - odparł Głuchowski. - Śmiem twierdzić, że ojciec Rydzyk jest najważniejszą osobą w polskim Kościele. Zmieniają się prymasi, umierają kardynałowie, a on trwa i jego wpływ na Kościół cały czas rośnie - dodał.

Dziennikarz zwrócił też uwagę, że takie, a nie inne poglądy redemptorysty nie są niczym nowym. Przypomniał, że Rydzyk od samego początku mówił o demoralizacji, o zgniliźnie moralnej nadciągającej z Zachodu do Polski czy seksualnym rozbuchaniu i jego ostatnie słowa w to wszystko się wpisują. 

Pytany na koniec, czy Watykan i papież Franciszek mógłby jakoś "utemperować" ojca Rydzyka - Głuchowski odparł zdecydowanie: "Absolutnie się tego nie spodziewam". - Władza Watykanu nad Kościołem w  Polsce jest iluzoryczna. Kościół polski utrzymuje się sam i pieniądze płyną do Watykanu, a nie odwrotnie. I Kościół z Rydzykiem na czele doskonale sobie poradzi bez Stolicy Piotrowej - stwierdził gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM