Ojciec Rydzyk musi się tłumaczyć po urodzinach Radia Maryja. Wyjaśnień chce nie tylko sanepid, ale też prymas

Tegoroczne urodziny Radia Maryja spowodowały reakcję sanepidu i prymasa Polski Wojciecha Polaka. Sanepid domaga się wyjaśnień odnośnie łamania rygorów sanitarnych, a prymas po słowach ojca Rydzyka o biskupie Edwardzie Janiaku. Z kolei posłanka Joanna Scheuring-Wielgus złożyła już zawiadomienie do prokuratury.
Zobacz wideo

W miniony weekend Radio Maryja świętowało swoje 29. urodziny. Wśród gości nie zabrakło polityków, na uroczystości pojawili się m.in. Zbigniew Ziobro, Mariusz Błaszczak i Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak, a prezydent Andrzej Duda napisał do uczestników list. W uroczystości brało udział kilkaset osób, a wiele z nich, co widać na dostępnych zdjęciach i nagraniach, nie miało założonych maseczek. Dlatego sanepid zwrócił się do toruńskiej policji i organizatorów uroczystości o przekazanie szczegółowych informacji na temat wydarzenia. 

- Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Toruniu zwrócił się pisemnie do Komendy Miejskiej Policji w Toruniu oraz organizatorów z prośbą o przekazanie szczegółowych informacji na temat wydarzenia - mówił "Gazecie Wyborczej" Łukasz Betański, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy - Po ich uzyskaniu inspektor sanitarny podejmie decyzję o dalszym postępowaniu.

Na decyzję sanepidu nie czekała posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, która złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. "W naszym Toruniu ostatnio spisywano spacerujących po ulicach młodych ludzi. Policjo toruńska, gdzie jesteś teraz?" - oburzała się na Twitterze. Jak mówiła podczas konferencji prasowej, "nie może być tak, że pan Rydzyk, pan Błaszczak, pan Ziobro stoją ponad prawem. Nie może być tak, że w Polsce są równi i równiejsi. Nie może być tak, że łamane jest prawo przez ministra i pana prokuratora". 

Zawiadomienie złożone przez posłankę Lewicy dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób przez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego, a także łamania obostrzeń związanych ze stanem epidemii.

Policja przyznała, że nie interweniowała w świątyni ponieważ... "nie miała żadnych sygnałów, że zachowanie uczestników budzi jakieś wątpliwości". - Zabezpieczaliśmy to wydarzenie z zewnątrz tak jak każde tego rodzaju - stwierdził w rozmowie z PAP mł. asp. Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji. - Pamiętajmy, że w uroczystościach brały udział osoby obowiązkowo chronione na mocy stosownych przepisów. Wszystko odbywało się w ramach standardowej procedury. Zawsze zabezpieczamy takie siły, które są adekwatne do przewidywań w zakresie danego wydarzenia - wyjaśnił. 

Prymas Polski chce wyjaśnień. Chodzi o wypowiedź o biskupie Janiaku

To może jednak nie być koniec problemów ojca Rydzyka, ponieważ, jak ustalili dziennikarze "Faktów" TVN, prymas Polski Wojciech Polak również chce od niego wyjaśnień. Chodzi słowa ojca Rydzyka o biskupie Edwardzie Janiaku. - To, że ksiądz zgrzeszył, no zgrzeszył. A kto nie ma pokus? - powiedział Rydzyk, a oskarżanego o tuszowanie pedofilii biskupa nazwał "współczesnym męczennikiem".

- Szokujące są słowa prezesa Rydzyka, który powiedział, że mężczyźni mają pokusy. Pokusy gwałtu? - oceniała wypowiedź Rydzyka posłanka Scheuring-Wielgus. - Proszę mi powiedzieć, jaki normalny człowiek ma pokusę zgwałcenia 12-letniej dziewczynki czy 9-letniego chłopca? Te słowa, które padły w sobotę na urodzinach prezesa Rydzyka są obrzydliwe i oburzające - stwierdziła. 

Po uroczystości głos zabrał również obecny na niej Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. "Pokusa nie tłumaczy przestępstwa. Nic nie usprawiedliwia krzywdzenia dzieci. Każdy, kto popełnia przestępstwo, musi ponieść karę. Pedofilia to ohydna zbrodnia, niezależnie od tego, kto jest sprawcą" - napisał na Twitterze. 

DOSTĘP PREMIUM