Sekielski zrobi film o Rydzyku? "Ktoś na Twitterze wymyślił już nawet tytuł. Bardzo mi się podoba"

- Arogancja ks. Rydzyka wynika z bezkarności. Zmieniają się władze, układ polityczny, a Tadeusz Rydzyk wciąż robi interesy. Oczywiście, czasem mniejsze, ale nikt go nie rozliczył - mówił w Pierwszym śniadaniu w TOK-u dziennikarz Tomasz Sekielski.
Zobacz wideo

Prowadzący Piotr Maślak pytał swojego gościa, czy podtrzymuje deklarację z niedzieli, że chętnie zrobiłby film o ks. Tadeuszu Rydzyku. - Zastanawiam się nad tym bardzo poważnie. Wiele osób namawia mnie do tego już od czasu, gdy powstał nasz pierwszy film o pedofilii w Kościele "Tylko nie mów nikomu" - odpowiedział Tomasz Sekielski.

- Kiedy posłuchałem ostatniego występu Tadeusza Rydzyka, o którym teraz jest tak głośno, pomyślałem, że może faktycznie trzeba ten film zrobić. Gdy to powiedziałem w niedzielę wieczorem, napłynęło wiele głosów wsparcia dla tej idei. Ale to się zdecyduje za jakiś czas, na razie nie chcę mówić, że go zrobię na pewno - zaznaczył.

Sekielski przyznał, że oprócz głosów wsparcia, spływają już do niego "konkretne, bardzo ciekawe informacje". Podkreślił jednak, że najpierw chce dokończyć projekty, nad którymi obecnie pracuje: dokument o SKOK-ach oraz ostatnią część trylogii o przestępstwach seksualnych w Kościele. Ocenił, że ostateczną decyzję ws. filmu o Rydzyku, podejmie pewnie "na początku przyszłego roku".

- To będzie film grozy? - zażartował redaktor Maślak.

- Raczej thriller. Nawet jeden z użytkowników Twittera zaproponował tytuł, który mi się bardzo podoba: "Suma wszystkich pokus". To by było dobre, bo łączyłoby moralność ze wszystkimi dziwnymi interesami, które Rydzyk robi. Więc temat rzeka - mówił Sekielski.

Maślak pytał również dziennikarza, czy mógłby się zgodzić ze słowami poprzedniego gościa "Pierwszego śniadania" o. Pawła Gużyńskiego. Dominikanin ocenił w TOK FM, że ks. Rydzykowi blisko jest do psychopaty.

- Nie wiem, czy tak bym to określił, Myślę, że to raczej arogancja wynikająca z przekonania o bezkarności. Zmieniają się władze, układ polityczny, a Tadeusz Rydzyk wciąż robi interesy. Oczywiście, czasem mniejsze, ale nikt go nie rozliczył - mówił Sekielski. - Pamiętam, że kiedyś biskupi chcieli zrobić z tym porządek, byli oburzeni wypowiedziami Rydzyka, po czym poddali się - dodał.

Zauważył, że wypowiedzi ks. Rydzyka z niedzieli (powiedział m.in. o biskupie Edwardzie Janiaku: "To, że ksiądz zgrzeszył, no zgrzeszył. A kto nie ma pokus?") nie były wcale gorsze od tego, co zwykle powtarzane jest na antenie Radia Maryja. W słowach o Janiaku szczególnie oburzyło go jednak "sprowadzenie gwałconych dzieci do pokusy".

- To bardzo złe, bo ludziom, którzy i tak mają problem z dopuszczeniem, że ksiądz jest zdolny do takiej zbrodni, robi wodę z mózgu. I przez to często lokalne społeczności uważają, że nic się nie stało. A jeśli nawet, no to co? Uległ pokusie po prostu - wyjaśnił Sekielski.

DOSTĘP PREMIUM