Zamieszanie z wyjazdami na obozy. MEN mówi: "nie ma zgody", a rodzice wciąż dostają oferty

Ministerstwo Edukacji Narodowej dopuszcza jedynie organizację półkolonii w szkołach. Podkreśla, że "nie ma zgody rządu na organizowanie żadnych innych form wypoczynku, w tym wyjazdowych". Tymczasem rodzice wciąż otrzymują oferty - na przykład z klubów sportowych - z propozycją zimowisk i nie wiedzą, co robić.
Zobacz wideo

Pan Wojciech mieszka w Warszawie. Jego syn specjalizuje się w grach zespołowych i uczęszcza na zajęcia sportowe do jednego z klubów. - Dostałem e-mailem z klubu informację, że organizują obóz sportowy. Syn chce jechać - opowiada nasz rozmówca. Klub przysłał nawet oficjalne potwierdzenie, że zimowisko zostało wpisane do specjalnej ministerialnej bazy.

Ofert wysyłanych rodzicom jest więcej. Dotyczą obozów siatkarskich, tanecznych, pływackich i innych. Są dostępne m.in. w internecie. "Wyjątkowy i niepowtarzalny obóz wędrowny w Bieszczadach", "Super zimowisko dla dzieci na Mazurach" - brzmią nagłówki niektórych z nich.

Ferie? Według MEN - nie ma mowy

Tymczasem stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej jest jasne. W czasie ferii w styczniu 2021 roku nie ma mowy o żadnych innych formach wypoczynku poza półkoloniami w szkołach, dla młodszych dzieci. Dyrektor Departamentu Wychowania i Kształcenia Integracyjnego w MEN, Joanna Wilewska w piśmie do kuratorów zaproponowała, by te formy wypoczynku, które kuratoria zatwierdziły wcześniej, przed wytycznymi z MEN - "zakończyć, a do organizatorów przesłać stosowną, krótką informację, że ze względu na zakaz organizowania wyjazdowych form wypoczynku - wypoczynek został zakończony (wówczas w bazie pojawi się stosowna informacja)".

W ogólnopolskiej bazie wypoczynku na stronie https://wypoczynek.men.gov.pl/ wciąż można znaleźć informacje o wypoczynku m.in. na Mazowszu czy w Małopolsce. Jako "zakończone" widnieją choćby zimowiska i obozy w Poroninie, Białym Dunajcu czy Zakopanem. To oznacza, że organizatorzy już dostali z kuratoriów informację, że ich plany nie mogą dojść do skutku i że dzieci nie mogą wziąć udziału w organizowanym przez nich wyjeździe.

Chodzi m.in. o kluby sportowe, ale też biura podróży. - Rzeczywiście, mieliśmy przyjętych dziewiętnaście zgłoszeń różnych form wypoczynku, w tym siedem w formie wyjazdowej i te postępowania musiały zostać zakończone. Nie można ich zrealizować ze względu na odgórne wytyczne - mówi małopolska kurator oświaty Barbara Nowak.

Bałagan i niedoinformowanie

- Jest duży bałagan i niedoinformowanie. Bo jak to inaczej nazwać? Myśleliśmy, że dzieci jednak pojadą, bo takie były zapowiedzi, teraz organizatorzy się wycofują, choć nie wszyscy - mówi nam pan Aleksander, tata dwójki dzieci z wieku szkolnym.

Zgodnie z decyzją rządu, w styczniu możliwe będą wyłącznie półkolonie i to organizowane tylko na terenie szkoły. - Wcześniej różne formy wypoczynku mogły być zgłaszane przez organizatora, w tym na przykład biuro podróży i mówiliśmy o wypoczynku krajowym i zagranicznym. W tym roku wszystkie te formy wypoczynku - co chcę podkreślić - są zawieszone - tłumaczy Jolanta Misiak z lubelskiego Kuratorium Oświaty.

Jeśli chodzi o półkolonie, może je zorganizować wyłącznie sama szkoła, organ prowadzący daną placówkę lub organizacja pozarządowa. Maksymalna liczebność grup to 12 osób. Grupy mają być stałe, stworzone przez dzieci bez objawów chorobowych (katar, kaszel, gorączka). Dzieci w ramach półkolonii będą mogły przebywać w salach dydaktycznych, w świetlicy i na sali gimnastycznej.

DOSTĘP PREMIUM