Czy w noc sylwestrową będzie można wyjść z psem? Szczegóły obostrzeń tłumaczy insp. Ciarka

Okazuje się, że wyjść z psem po 19. będzie można. Jednak odwiedzić o tej porze babcię - już niekoniecznie. O tym, ile nam będzie wolno w tegoroczną noc sylwestrową, opowiadał w Popołudniu TOK FM inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy policji.
Zobacz wideo

W tym roku miejskich sylwestrów pod chmurką z pewnością nie będzie. Co jednak z protestami? Na 31 grudnia Strajk Kobiet nie zaplanował żadnej manifestacji, ale wiele osób i tak deklaruje, że zamierza się wybrać na "spacer" na Żoliborz.

- Mamy jeszcze kilka dni. Monitorujemy to, co się dzieje w sieci. W myśl obowiązujących przepisów byłoby to zgromadzenie nielegalne, to trzeba podkreślić. Przypomnę słowa Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara: przepisy, które zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, są dla policjantów wiążące. Policjant, zwłaszcza policjant na ulicy, nie jest funkcjonariuszem, który decyduje o zgodności z konstytucją takich rozporządzeń - zastrzegł insp. Ciarka. 

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Prowadzący audycję Paweł Sulik przypomniał, że Adam Bodnar ocenił również, że zakaz przemieszczania się na mocy rozporządzenia będzie właśnie rażącym naruszeniem konstytucji. I zapytał, co zrobią policjanci z patrolu, jeśli zatrzymany przez nich obywatel użyje tego argumentu.

Insp. Ciarka zaczął swoją odpowiedź od podkreślenia, jak ceni i szanuje RPO. Ponownie się powołał na jego słowa. - Policjant nie jest od dyskutowania. Nie jest od określenia, czy przepisy są konstytucyjne, czy niekonstytucyjne. Ja słowa rzecznika odebrałam jako apel, żeby nie wchodzić na ścieżkę dyskutowania z policją, a w momencie, kiedy czujemy, że nie popełniliśmy wykroczenia, że nie naruszamy prawa, skorzystać z odmowy przyjęcia mandatu karnego - mówił.

O ile w ogóle policjant go zaproponuje, bo - jak przypomniał insp. Ciarka - może tylko pouczyć. - Ale jeśli będzie to propozycja mandatu, mamy prawo odmówić przyjęcia. Wtedy będzie orzekał sąd, który pod uwagę będzie brał wszystkie okoliczności. Również to, czy ten przepis jest obowiązujący, czy nie - wyjaśnił. I zaapelował, żeby pamiętać, że te przepisy nie są po to wprowadzane, żeby nam utrudnić życie czy zaszkodzić.

Tłumaczył, że jako "ważną potrzebę życiową", która pozwala się przemieszczać 31 grudnia po godz. 19, a 1 stycznia przed godz. 6 rano, uznaje się np. wybranie się do apteki, przychodni, szpitala. Redaktor Sulik pytał, czy taką potrzebą jest odwiedzenie osoby bliskiej. Okazało się, że niekoniecznie. 

- Może to być uznane za nieważną potrzebę życiową, bo możemy ją odwiedzić wcześniej czy później. Wyprowadzenie psa jest traktowane jako ważna potrzeba życiowa. Nikt nie chce, żeby on załatwił swoją potrzebę w domu - precyzował wytyczne inspektor. Dodał, że policjant, który przyłapie nas poza domem, powinien dokonać oceny sytuacji po szczegółowym wypytaniu nas o okoliczności.

Insp. Ciarka przypomniał również, że policjanci będą zobowiązani do interwencji po otrzymaniu zgłoszenia na temat łamania zasad godziny policyjnej.

DOSTĘP PREMIUM