KO apeluje o zniesienie ograniczeń w poruszaniu się dzieci do 16. roku życia

Koalicja Obywatelska apeluje do premiera o zniesienie zakazu przemieszczania się dzieci i młodzież poniżej 16. roku życia bez opieki dorosłych między godziną 8 a 16. Politycy chcą także zniesienia ograniczeń dotyczących przemieszczania się w sylwestra.
Zobacz wideo

Zakaz wychodzenia z domu dzieci i młodzieży do 16. roku życia samych, w dni powszednie w godzinach 8-16, został wprowadzony pod koniec października i będzie obowiązywał także w czasie ferii zimowych, które rozpoczną się 4 stycznia i potrwają do 17 stycznia.

Posłanka KO Barbara Nowacka mówiła na konferencji w Sejmie, że dzieci i młodzież do 16. roku życia została zamknięta w domach jak w więzieniu na podstawie "idiotycznego, kompletnie niemającego uzasadnienia rozporządzenia".

"To kompletny absurd"

Nowacka alarmowała, że takie zamknięcie dzieci w domach oznacza dla nich jeszcze większe problemy psychiczne, uzależnienie od internetu i brak ruchu. - Zakaz wychodzenia dzieci do 16. roku życia w godzinach między 8 a 16 to kompletny absurd, nie ma żadnego uzasadnienia, apelujemy do premiera o zmianę tego rozporządzenia, polskie dzieci nie mogą być więźniami głupoty polityków PiS - mówiła Nowacka.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zbiera podpisy pod petycją do premiera o zniesienie zakazu wychodzenia z domu dla dzieci. Wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki ocenił we wtorek w Programie III Polskiego Radia, że "gdyby rząd ogłosił, że dzieci czy młodzież powinny przebywać w domu po godzinie 16, a do godziny 16 mogą wychodzić, to mielibyśmy taką samą akcję, takie same czy podobne petycje, które przekonywałyby opinię publiczną, że rząd się myli, bo przed południem dzieci powinny być w domach". - To jest takie narzekanie na wszystko, żeby narzekać - powiedział Terlecki.

Jednak nie tylko zdaniem polityków pomysł "uwięzienia" dzieci i młodzieży w domach jest zły. Psycholożka Dorota Zawadzka w TOK FM powiedziała wprost, że jest to "fatalna decyzja". - Nie wiem, czy nie jedna z najgorszych, jakie ten rząd podjął. Ferie to był wyczekiwany przez dzieciaki czas. Ta decyzja już powinna być odwołana - stwierdziła.

Psycholożka mówiła, że rodzice opowiadają jej o problemach psychicznych i emocjonalnych swoich dzieci, o izolacji, samotności, lękach. A także o narastającym przerażeniu i poczuciu beznadziei.

Zawadzka również zachęcała do podpisywania petycji, która apeluje do premiera o zniesienie zakazu.

KO chce znieść zakaz poruszania się w sylwestra

Jan Grabiec (KO) dodał na konferencji w Sejmie, że drugim "absurdalnym" rozwiązaniem, które - jak mówił - obniża wiarygodność rządu, ośmiesza państwo i rygory dot. walki z koronawirusem, jest ograniczenie w poruszaniu się w sylwestra.

- To jest zupełnie absurdalny zakaz niczym nieuzasadniony, bo przecież poruszanie się w godzinach wieczornych, popołudniowych czy rannych przy zachowaniu zasad sanitarnych nie generuje żadnego większego zagrożenia epidemicznego - mówił Grabiec.

- Panie premierze, apelujemy o zniesienie zakazu poruszania się w sylwestra - powiedział poseł KO.

Zgodnie z rozporządzeniem rządu od 31 grudnia od godz. 19 do 1 stycznia do godz. 6 na obszarze Polski przemieszczanie się będzie możliwe wyłącznie w celu wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej oraz zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

W niedzielę premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej zapewnił, że rząd nie wprowadza w sylwestra godziny policyjnej.

W poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk wyjaśniał, że aby wprowadzić godzinę policyjną, trzeba by wprowadzić jeden z trzech stanów nadzwyczajnych, np. stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej.

- Natomiast jest ustawa z 2008 roku o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i tam jest artykuł 46. Mówi on, że Rada Ministrów może w rozporządzeniu ustanowić nakaz określonego sposobu przemieszczania się. W związku z tym korzystamy z tego zapisu i na tej podstawie zostało wydane stosowne rozporządzenie, więc te przepisy są obowiązujące - mówił Dworczyk w Radiu TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM