Wojsko zmusza żołnierzy do szczepień? Wyciekła wewnętrzna korespondencja MON

Kursy, szkolenia i misje zagraniczne będą dostępne tylko dla tych żołnierzy, którzy zaszczepią się przeciwko COVID-19, a fakt szczepienia będzie odnotowany w opinii służbowej - tak wynika z wewnętrznej korespondencji MON do żołnierzy w całym kraju. Jak wytyczne te mają się do dobrowolności szczepień? Sprawdzał reporter TOK FM Szymon Kępka.
Zobacz wideo

Od niedzieli w Polsce trwają szczepienia przeciwko koronawirusowi. Obecnie szczepieni są pracownicy ochrony zdrowia, którzy znaleźli się w "grupie 0". Po nich szczepione mają być inne grupy, w tym wojsko. Szczepienia, przypomnijmy, są bezpłatne i dobrowolne. Dlatego liczne komentarze wywołało pismo, które we wtorek po południu zostało udostępnione w mediach społecznościowych. 

Jest to dokument, który miał być przesłany do wszystkich sił zbrojnych w Polsce. Czytamy w nim między innymi, że w 2021 roku "tylko zaszczepieni żołnierze będą kierowani na kursy i szkolenia, w tym podoficerskie i oficerskie, a także na kursy kwalifikacyjne i doskonalące".

Niżej zaznaczono również, że "fakt dobrowolnego zaszczepienia się, jako środek zwiększający bezpieczeństwo żołnierza, a tym samym jego dyspozycyjność i zdolność do wykonywania zadań służbowych (…) będzie miał wpływ na jego opinię służbową". Pod dokumentem podpisał się "Gabriel Brańka, dyrektor Departamentu Kadr".

Tłumaczenia MON

W rozmowie telefonicznej z reporterem TOK FM Szymonem Kępką przedstawiciel Wydziału Prasowego Ministra Obrony Narodowej potwierdził autentyczność pisma. Jak mówił, była to korespondencja wewnętrzna skierowana do żołnierzy, autentyczna i podpisana przez dyrektora departamentu kadr.

Wielokrotnie podkreślał, iż "nie będzie tak, że osoba, która nie zdecyduje się na szczepienie będzie miała obniżoną ocenę" (bo właśnie ta kwestia wywołała w mediach społecznościowych największe kontrowersje).

Żołnierzom, którzy zdecydują się zaszczepić, ocena zostanie podwyższona, gdyż według MON może ich to zmotywować. Jak tłumaczył rozmówca Kępki, jest to związane z kwestią ich dyspozycyjności - jeśli żołnierz się zaszczepi, nie będzie obaw o to, że pójdzie na kwarantannę czy zwolnienie lekarskie spowodowane zakażeniem COVID-19. 

"Chcemy promować postawy odpowiedzialne"

Dopytywany przez Kępkę, czy za nieprzyjmowanie szczepionki mogą czekać żołnierzy jakiekolwiek reperkusje (na przykład brak awansu) urzędnik z ministerstwa zapewniał, że "absolutnie nie". Jeszcze raz podkreślił, że pomysł MON to "system zachęt", który ma promować "postawy odpowiedzialne".

W odpowiedzi pisemnej, którą redaktorowi Kępce przysłał Wydział Prasowy MON, pojawia się podobne wytłumaczenie. "Żołnierze, którzy poddadzą się szczepieniom, wykazują się odpowiedzialnością oraz minimalizują ryzyko zakażenia innych. Dlatego podjęto decyzję o opracowaniu wytycznych, które będą uwzględniały fakt zaszczepienia przy opracowywaniu opinii służbowej żołnierza. Brak szczepienia przeciw COVID-19 nie będzie skutkował obniżeniem oceny żołnierza" - zapewniają urzędnicy resortu.

Wskazano też, że "mając na uwadze konieczność ograniczenia powstawania tzw. ognisk zakażeń, podjęto decyzję o kwalifikacji na kursy specjalistyczne oraz oficerskie i podoficerskie jedynie zaszczepionych żołnierzy". 

DOSTĘP PREMIUM