Do prokuratury za szczepienia dla aktorów? "A na jakiej podstawie? Przecież nie ma nawet rozporządzenia"

- Program szczepień nie ma podstawy prawnej. Mamy rozporządzenie powołujące Michała Dworczyka na pełnomocnika rządu i wygląda na to, że on może robić, co chce. Nie ma aktu prawnego normującego grupy szczepionych - wyliczał na antenie TOK FM dr Grzegorz Makowski z Forum Idei Fundacji Batorego i SGH.
Zobacz wideo

Początek roku 2021 stanął w Polsce pod znakiem afery z zaszczepieniem się grupy aktorów, ludzi kultury oraz polityków przeciw COVID-19 w czasie, kiedy w szpitalach trwały jeszcze szczepienia grupy zero, a więc pracowników ochrony zdrowia. Doszło do tego w jednostce związanej z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym i wiele wskazuje na to, że za wiedzą rektora tej uczelni. Wśród zaszczepionych znaleźli się m.in.: Krystyna Janda, Maria Seweryn, Andrzej Seweryn, Magda Umer, Edward Miszczak czy Krzysztof Materna, a także europoseł i były premier Leszek Miller.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś zapowiedział wnioski do prokuratury. Jednak dr Grzegorz Makowski z Forum Idei Fundacji Batorego, socjolog zajmujący się zjawiskiem korupcji, zastanawiał się na antenie TOK FM, na jakiej podstawie prokuratura miałaby właściwie ścigać winnych.

 - Cały program szczepień nie ma podstawy prawnej. Mamy rozporządzenie powołujące Michała Dworczyka na pełnomocnika i wygląda na to, że on może robić, co chce. Nie ma aktu prawnego normującego grupy szczepionych - wskazywał gość Jakuba Janiszewskiego. 

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

- PiS systemowo stworzył pole do uznaniowości. I pozostaje pytanie, która uznaniowość jest gorsza: ta rektora WUM, czy ta PiS-u, który nie stworzył żadnych podstaw prawnych - zastanawiał się gość w audycji "Połączenie". Dodajmy, że kolejność podawania szczepionek została określona w Narodowym Programie Szczepień, który to dokument nie ma rangi ani ustawy, ani rozporządzenia. 

Pytany o własne odczucia w związku z całą tą sprawą, dr Makowski przyznał, że dla niego najbardziej uderzające jest to, że "cała dystrybucja szczepionek jest kompletnie poza kontrolą". - Jeżeli przyjmiemy na chwilę, że wszystkiemu jest winna jednostka WUM i pan rektor, to jak kontrolują tę dystrybucję organy państwa, skoro mogło dojść do takiej samowoli, uznaniowości? - pytał.

Szczepionki dla celebrytów, etyka po obiedzie

Dr Makowski przyznał, że afera z zaszczepionymi "bez kolejki" celebrytami to woda na młyn rządzących. - PiS na tle celebrytów może się pokazać jako ci lepsi, bo stoją w kolejce i czekają na siebie. Ale czy ja mam pewność, że Jarosław Kaczyński nie jest już zaszczepiony? Chyba bym się o to nie założył - gdybał gość Jakuba Janiszewskiego. 

Wskazywał na jeszcze jeden problem - brak formacji etycznej wśród osób wykonujących zawody zaufania publicznego, w tym medyków. - Próbowaliśmy pracować ze środowiskiem medycznym. Niestety dalej etyka zawodowa jest traktowana jako odchamiacz. Nie ma treningu. Bo gdyby on był, to ktoś zadałby sobie w tej sytuacji pytanie: czy to jest etyczne w sferze solidarności społecznej? A po drugie: czy to będzie w interesie mojej instytucji? - wskazywał. Jego zdaniem doszło do "grupowej nieodpowiedzialności, z której korzysta obóz rządzący i przykryje nią wszystkie swoje błędy". 

DOSTĘP PREMIUM