Posłowie KO chcą, by KRRiT zajęła się TVP Info. Chodzi o porównanie opozycji do sympatyków Trumpa

Grupa posłów KO wystosowała w piątek skargę do KRRiT, w której domaga się przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i wyciągnięciem konsekwencji wobec TVP Info za porównanie polskiej opozycji do sympatyków ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa, którzy demolowali w środę Kapitol.
Zobacz wideo

Kongres USA zatwierdził w czwartek głosy Kolegium Elektorów, uznając demokratę Joe Bidena za zwycięzcę listopadowych wyborów prezydenckich. Wcześniej jednak Kongres zmuszony był wstrzymać na kilka godzin swoje posiedzenie po bezprecedensowym wtargnięciu zwolenników Trumpa do gmachu amerykańskiego parlamentu. Sceny chaosu i przemocy w symbolu amerykańskiej demokracji wstrząsnęły światową opinią publiczną.

Wydarzenia w Waszyngtonie szeroko komentowane były także w Polsce. TVP porównała zachowanie zwolenników Trumpa do działań polskiej opozycji. "Zamieszki na Kapitolu. Część demonstrantów zaczęła zachowywać się jak polska opozycja" - tweet tej treści pojawił się w środę wieczorem na profilu TVP Info.

Komentarz stacji oburzył polityków Koalicji Obywatelskiej. Szef klubu KO Cezary Tomczyk zapowiedział złożenie pozwu do sądu na TVP. W piątek posłowie: Małgorzata Kidawa-Błońska, Rafał Grupiński, Piotr Adamowicz, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Urszula Augustyn i Anna Wasilewska zwrócili się z pismem do szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witolda Kołodziejskiego, w którym oczekują m.in. wyjaśnienia sprawy przez KRRiT i wyciągnięcie konsekwencji wobec TVP Info.

Jak czytamy w piśmie, "wydarzenia z 6 stycznia br., które miały miejsce w Waszyngtonie zszokowały cały świat". "Stała się bowiem rzecz bez precedensu, kiedy osoby z zewnątrz - zwolennicy ustępującego ze stanowiska prezydenta, wzburzeni przez jego pełne teorii o fałszerstwach wyborczych wystąpienie, wdarły się do siedziby amerykańskiego parlamentu, w którym trwała procedura zatwierdzenia głosowania Kolegium Elektorów. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że część z tych osób była uzbrojona. Agresywny tłum wdarł się i zdemolował biura kongresmenów. Było to bezprawne i grobie wydarzenie, które oprócz narażania ludzi na niebezpieczeństwo, mogło doprowadzić do destabilizacji państwa" - podkreślono w piśmie do szefa KRRiT.

Jak dodano, "mimo powagi sytuacji, portal TVP Info zdecydował się po raz kolejny wykorzystać szansę do zaatakowania opozycji". "W sposób wyjątkowo cyniczny przywołał wydarzenia z 2016 r., kiedy na skutek złamania prawa i Regulaminu Sejmu przez większość rządzącą, opozycyjni posłowie zablokowali mównicę Sejmową, uniemożliwiając dalsze procedowanie porządku obrad. Był to akt sprzeciwu wobec nielegalnego postępowania rządzących, niezagrażający bezpieczeństwu żadnej z osób" - czytamy w piśmie.

Posłowie KO zwrócili też uwagę, że "wszyscy zgromadzeni na Sali byli posłami wybranymi do Sejmu w demokratycznych wyborach upoważnionymi i zobowiązanymi do przebywania w parlamencie". "Z wyżej przywołanych powodów uważamy, że przyrównanie tych dwóch wydarzeń przez publicznego nadawcę podszyte jest złymi intencjami zmierzającymi do podgrzania walki politycznej w Polsce" - ocenili.

Zdaniem posłów KO "nie ma to nic wspólnego z rzetelnością dziennikarską oraz zasadami, na podstawie których powinny funkcjonować media publiczne". "Z całą stanowczością sprzeciwiamy się pobłażaniu takim zachowaniom i uważamy, że nie powinny pozostać bez echa. Panie Przewodniczący, zamieszczanie w sferze publicznej treści kłamliwych i oszczerczych, prowadzi do pogłębiania konfliktu politycznego i podziałów w społeczeństwie. W przypadku mediów publicznych jest to niedopuszczalne i sprzeczne z misją wyrażoną w art. 21 Ustawy o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji z 29 grudnia 1992 r." - napisali politycy KO w piśmie do szefa KRRiT.

DOSTĘP PREMIUM