Rząd ogłasza plan wsparcia dla gmin górskich. "Przeszło 700 ml zł na inwestycje"

Jarosław Gowin ogłosił, że na wsparcie inwestycji w gminach górskich rząd przeznaczy przeszło 700 mln zł. To pomoc, jaką rząd oferuje w związku z zamknięciem hoteli i stoków narciarskich.
Zobacz wideo

Wicepremier oraz minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin poinformował na konferencji prasowej, że w związku z zamknięciem hoteli i stoków narciarskich gminy położone na terenach górskich mogą liczyć na dodatkowe, rządowe wsparcie. - Każda z tych gmin otrzyma dwojakiego rodzaju wsparcie. Po pierwsze samorządy mogą umarzać podatek od nieruchomości (...) rząd będzie refinansował samorządom 80 proc. kosztów takiego umorzenia - przekazał Gowin. 

- Druga forma pomocy to środki przeznaczone na inwestycje. Inwestycje związane z branżą turystyczną. Łącznie na te inwestycje rząd zdecydował się przeznaczyć przeszło 700 mln zł - powiedział wicepremier. Dodał również, że górny limit dotacji dla jednej gminy wynosi 8 mln zł, a zgodnie z zapowiedziami pieniądze będą mogły trafić do gmin w ciągu kilku najbliższych tygodni. Niewykluczone, że już jutro rząd przyjmie uchwałę w tej sprawie.

Obostrzenia najprawdopodobniej zostaną przedłużone. Górale zapowiadają protest 

Z wypowiedzi rządzących wynika, że nie należy się spodziewać luzowania restrykcji po 17 stycznia. Jak zapowiedziała w TOK FM wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przedłużenie obostrzeń. Przedsiębiorcy z Podhala planują jednak otworzyć biznesy, nawet jeśli obostrzenia zostaną przedłużone. Kilkuset - w tym właściciele kwater i stacji narciarskich - założyło wspólną inicjatywę Góralskie Veto. W poniedziałek wieczorem - w wielu miejscach Podhala - symbolicznie odpalą pochodnie, tworząc literę V.

Jak przekonywał w TOK FM Andrzej Pietrzyk, wójt Bukowiny Tatrzańskiej, ochrona zdrowia to kwestia nadrzędna, jednak w jego regionie dla wielu osób obecna sytuacja to "być albo nie być". - 80 procent miejsc noclegowych w naszej gminie to kwatery prywatne. Ci ludzie żyją głównie z tego, co zarobią w zimie. Proszę sobie wyobrazić, że dostaje się w ciągu roku tylko trzy pensje i za to trzeba przeżyć 12 miesięcy. Jeśli nie pozwolimy tym ludziom zarobić w zimie, to nie będą mieli z czego dożyć następnej - mówił wójt. 

Zdaniem Andrzeja Pietrzyka straty w jego gminie będą bardzo duże. Znacznie większe niż oferowane przez rząd wsparcie. - Szacujemy, że mieszkańcy mogą stracić około 200 mln zł, bo tyle mogliby zostawić u nas potencjalni turyści, gdyby otworzono wszystko po 18 stycznia - ocenił. 

DOSTĘP PREMIUM