Sejmowa komisja pozytywnie o jednym kandydacie na RPO. Jest nim poseł PiS Piotr Wawrzyk

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka po ponad sześciogodzinnym posiedzeniu pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Piotra Wawrzyka na Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydatury Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz i Roberta Gwiazdowskiego oceniono negatywnie. - Widać było, że Piotr Wawrzyk przygotował rodzaj expose - mówiła w TOK FM Anna Wójcik.
Zobacz wideo

Za rekomendacją dla Piotra Wawrzyka było 14 członków komisji (ze Zjednoczonej Prawicy), 10 z opozycji głosowało przeciw, nikt się nie wstrzymał. Z kolei za pozytywną opinią dla Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz głosowało 10 posłów z komisji, 14 było przeciw, a jedna osoba się wstrzymała. Natomiast za rekomendacją dla kandydatury Roberta Gwiazdowskiego głosował jeden poseł, 22 było przeciw, zaś jeden się wstrzymał od głosu.

- Zobaczyłam, jak kandydaci w różny sposób podeszli do zadania, jakie przed nimi postawiono. Każdy z nich (...) miał inny pomysł na swoje wystąpienie - komentowała w TOK FM Anna Wójcik z OKO.Press i Archiwum Osiatyńskiego. - Widać było, że Piotr Wawrzyk przygotował rodzaj expose, w którym przedstawił punkty programu, który będzie realizował jako RPO - oceniła. Jak stwierdziła, Zuzanna Rudzińska-Bluszcz skoncentrowała się na podsumowaniu ograniczeń praw i wolności w ostatnich miesiącach, a Robert Gwiazdowski "opowiadał o swojej wizji urzędu RPO i o sobie". 

Gościni TOK FM oceniła, że przemówienie kandydata PiS było "zaskakujące pod względem tak szerokiej tematyki", a on sam chciał się zdystansować od swojej przynależności partyjnej. - Pytanie, na ile wystąpienie Piotra Wawrzyka, które było skierowane do szerokich grup, jest w stanie przekonać opozycję w Senacie - zauważała i przypominała, że na nowego RPO muszą zgodzić się obie izby parlamentu. 

Wawrzyk: Lojalność może być ograniczona wyłącznie do obywateli

Podczas posiedzenia komisji, która zakończyło się po godz. 22 we wtorek,  posłowie zadawali kandydatom liczne pytania dotyczące aktualnej sytuacji w kraju, szczegółowych zagadnień ochrony praw człowieka i obywatelskich. Pytali także o dotychczasowe doświadczenia zawodowe kandydujących.

- Padło tu pytanie, wobec kogo będę lojalny. Pamiętajcie państwo, że ubiegam się o funkcję RPO, więc lojalność może być ograniczona tylko i wyłącznie do obywateli, bo obywatele będą tymi, których reprezentuję, których interesy będę chronił, także występując wobec organów władzy publicznej i przed sądami - podkreślał Piotr Wawrzyk. - Chciałbym, żebyśmy w duchu porozumienia i wspólnie walczyli z niesprawiedliwościami, bowiem prawa człowieka nie mają przynależności partyjnej - zapewniał kandydat PiS. 

- Dostrzegam potrzebę utrzymania w agendzie zainteresowań rzecznika kwestii wsparcia psychiatrii dziecięcej i potrzebę zapewnienia opieki psychologicznej dla dorosłych na poziomie lokalnym, w której to kwestii chciałbym współpracować z administracją rządową i samorządową - mówił Wawrzyk, odnosząc się do wyzwań, jakie przed społeczeństwem postawiła pandemia. 

- Obszarem obecnym w mojej pracy byłyby działania na rzecz praw kobiet, przy czym nie chciałbym, żeby w mojej ewentualnej przyszłej misji prawa kobiet były sprowadzane jedynie do kwestii zdrowia reprodukcyjnego, co nie oznacza, że ten temat próbuję umniejszyć - zaznaczył Wawrzyk. Jak wskazał, sytuacja kobiet w Polsce wymaga także m.in. poprawy ich pozycji na rynku pracy, równych możliwości zarobków i zapobiegania molestowaniu seksualnemu.

Zuzanna Rudzińska-Bluszcz oceniła, że oczekiwany w ostatnich miesiącach wybór następcy obecnego RPO Adama Bodnara to "już epopeja" i "czas niezwykłych wyzwań dla obywateli i łamanych miesiąc po miesiącu gwarancji konstytucyjnych". - Życzę państwu mądrych wyborów, jesteście powołani po to, by zmieniać Polskę na lepszy kraj dla wszystkich, więc proszę, żebyście o tym pamiętali podejmując swoje decyzje - zwracała się do posłów.

- Jakbyście wybrali mnie RPO, to choć Rzecznik nie ma inicjatywy ustawodawczej, to przelecę się między wami z propozycją konkretnych zmian w Kodeksie postępowania karnego i Kodeksie karnym. (...) Trzeba po pierwsze zmienić przesłanki tymczasowego aresztowania. Nie może być tak, że o tym, czy zamykają człowieka decyduje w zasadzie prokurator - mówił z kolei Gwiazdowski do posłów.

Na nowego RPO musi jeszcze zgodzić się Senat

W poprzednich tygodniach posłowie już dwukrotnie próbowali wybrać następcę Adama Bodnara na RPO; za każdym razem jedyną zgłoszoną (przez kluby KO i Lewicy) kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Jej kandydatury w głosowaniu dwukrotnie nie poparło jednak PiS.

Obecnie kandydatami na nowego RPO są: wysunięty przez PSL i Konfederację Robert Gwiazdowski, po raz kolejny mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz oraz zgłoszony przez PiS wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Sejm będzie głosował nad tymi kandydaturami jeszcze w tym tygodniu.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę. 5-letnia kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara upłynęła na początku września, ale - zgodnie z ustawą o RPO - nadal pełni on tę funkcję do czasu powołania swego następcy.

DOSTĘP PREMIUM