Seniorzy z DPS-ów w końcu zobaczą bliskich? "Bardzo na to czekają"

Jest duża szansa, że podopieczni domów pomocy społecznej - po przyjęciu drugiej dawki szczepienia - będą mogli spotkać się z bliskimi. To zapowiedź doradcy premiera, prof. Andrzeja Horbana. Seniorzy z DPS-ów bardzo na to czekają.
Zobacz wideo

Szczepienia pensjonariuszy domów pomocy społecznej rozpoczęły się w poniedziałek 18 stycznia. Jak podawał wówczas rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz - gotowość do szczepień zgłosiło ponad 70 procent podopiecznych DPS-ów. 

Szczepionka jest dla nich nie tylko zabezpieczeniem przed zakażeniem koronawirusem, ale także szansą na zobaczenie bliskich. - Wygląda na to, że będzie to możliwe - powiedział na środowej konferencji prasowej doradca premiera prof. Andrzej Horban. - Dane pochodzące z badań klinicznych i obserwacyjnych wskazują, że nawet jeśli dochodzi do zakażeń w tej grupie, to przebieg choroby jest łagodniejszy i nie prowadzi do śmierci - dodał.  

Seniorzy z DPS-ów od miesięcy praktycznie nie wychodzą z placówek, a kontakt z bliskimi mają wyłącznie online lub telefonicznie. Jak mówił TOK FM dyrektor DPS Kalina w Lublinie Andrzej Łaba, szczepionka i zapowiedź prof. Horbana jest zatem pewną nadzieję, że "te bliskie osoby będą mogły przyjść, bez dystansu się przytulić i normalnie porozmawiać".

Szczepienia pensjonariuszy DPS-ów (pierwsza dawka) powinny zakończyć się do piątku. Przypomnijmy, podopieczni domów pomocy społecznej nie muszą opuszczać placówki, by otrzymać szczepionkę. Są szczepieni na miejscu, przez mobilne punkty z Podstawowej Opieki Zdrowotnej, które opiekują się danym domem, a w przypadku braku POZ będzie to mobilny punkt ze szpitala węzłowego.

DOSTĘP PREMIUM