Wilki coraz częściej pod lufami kłusowników. "Wykryte przypadki to wierzchołek góry lodowej"

Wilki mają bardzo zły wizerunek społeczny, bo zbudowany jest na szkodliwych i nieprawdziwych stereotypach - mówił w TOK FM Piotr Chmielewski z WWF Polska.
Zobacz wideo

Wilk szary  – gatunek szczególnie chroniony w UE – coraz częściej trafia pod lufy kłusowników. Organizacja WWF informowała ostatnio o zastrzeleniu wilka w okolicach Ośna Lubuskiego. 

Inny wilk został zastrzelony na początku grudnia na obrzeżach Biebrzańskiego Parku Narodowego. 

W okolicy wsi Cierzpięty (na obrzeżach Puszczy Piskiej) młody samiec wilka został odnaleziony we wnykach. 

W sumie w ubiegłym roku i na początku 2021 roku skłusowano kilkanaście osobników tego gatunku. Zdaniem Piotra Chmielewskiego z WWF Polska to tylko "wierzchołek góry lodowej". – Skala tego zjawiska nie jest do końca poznana. Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" informowało, że między 2009 a 2019 skłusowano ponad 30 osobników. To tylko wykryte przypadki – wskazał Chmielewski.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Ekspert ubolewał, że bardzo trudno wytropić i ukarać sprawców takich czynów. – Stopień wykrywalności w tego typu przestępstwach jest bardzo niski. Zazwyczaj w miejscu, gdzie dochodzi do aktu kłusownictwa, rzadko pojawiają się świadkowie. Takie sprawy z natury są umarzane i trudno wymierzyć sprawy proporcjonalną karę, żeby odstraszyć innych kłusowników – wyjaśniał gość TOK FM.

Nadmienił, że zdarzają się jednak pozytywne przypadki. Policja i Prokuratura Okręgowa w Zamościu ustaliła podejrzanego o zabójstwa znanego na całą Polskę wilka Kosego.

Jak tłumaczył Piotr Chmielewski odstrzał nawet jednego wilka ma wpływ na funkcjonowanie całej jego wilczej rodziny. - Zabicie pary rodziców wpływa na losy ich potomstwa, najczęściej prowadzi do głodowej śmierci szczeniąt. Brak przewodnika oznacza dla młodych złe nawyki i poszukiwanie łatwej zdobyczy - na przykład nieodpowiednio zabezpieczonych zwierząt gospodarskich lub psów biegających swobodnie po lesie – ostrzegał gość TOK FM.

Zła prasa wilka

Chmielewski podkreślał, że wilki mają w tej chwili bardzo zły wizerunek społeczny. – Choć jest on zbudowany na bazie licznych stereotypów. W internecie można znaleźć wiele artykułów o wilkach nacechowanych wręcz alarmistycznym tonem. Na przykład, że "wilk zagryzł jelenie". Nikt nie przypomina, że przecież w naturze to właśnie dzikie zwierzęta kopytne są naturalnym pożywieniem wilków. Pamiętajmy, że słowa w ochronie przyrody mają dużą moc – apelował gość TOK FM.

Przypominał, że zdrowy wilk nie stanowi zagrożenia dla człowieka. – On się go boi, szuka miejsc, gdzie ludzi nie ma. Wilki wzbudzają w ludziach różne emocje. Z jednej strony podziw, bo są inteligentne i silne, a z drugiej strach wynikający z niepoznania gatunku – podsumował Chmielewski.

DOSTĘP PREMIUM