Zakaz aborcji. Marta Lempart: Dziennik Ustaw to nie jest kolorowanka pana Kaczyńskiego

- Nie wolno kłamać, że wyrokiem jest coś, co nie jest wyrokiem i że pani Przyłębska jest prezeską Trybunału - mówiła w TOK FM Marta Lempart. Dodała, że "pani Przyłębska może sobie wygłaszać oświadczenia ale to nic nie zmienia".
Zobacz wideo

Tzw. Trybunał Konstytucyjny 22 października orzekł, że aborcja ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu jest niezgodna z konstytucją. Na uzasadnienie musieliśmy czekać 3 miesiące - zostało opublikowane 27 stycznia. Rząd zapowiedział, że tego samego dnia zostanie opublikowane w Dzienniku Ustaw, co sprawi, że stanie się obowiązującym prawem.

Marta Lempart, liderka Strajku Kobiet, uważa, że decyzji nie można uznać za wyrok, ponieważ wydał ją "pseudotrybunał", którego skład wybrano niezgodnie z prawem.

- Jeżeli znajdzie się przestępca, który będzie gotów naruszyć art. 231 i opublikować oświadczenie pani Przyłębskiej, to będzie ścigany - zapowiedziała aktywistka.

- Każdy lekarz i lekarka, który odmówi aborcji, powołując się na oświadczenie pani Przyłębskiej, które nie jest wyrokiem, będzie ścigany - oświadczyła. Obiecała również, że "każdy lekarz i lekarka, którzy powiedzą, że oświadczenie pani Przyłębskiej nie jest wyrokiem, więc prawo się nie zmieniło i będzie dokonywać legalnych aborcji, dostanie od pomoc". 

Lempart stwierdziła, że "nie może być tak, że lekarz nie wykona jakiegoś świadczenia". - Poradzimy sobie z dyrektorami szpitali i lekarzami. Działa też Aborcja Bez Granic i dzięki temu, co się dzieje, wszyscy znają jej numer (+48 22 29 22 597) - przekonywała. 

- Nie wolno kłamać, że wyrokiem jest coś, co nie jest wyrokiem i że pani Przyłębska jest prezeską Trybunału - mówiła w "Światopodglądzie". I dodała, że "pani Przyłębska może sobie wygłaszać oświadczenia ale to nic nie zmienia". - Dziennik Ustaw to nie jest kolorowanka pana Kaczyńskiego, nie można sobie tam publikować jakiś rzeczy - podkreśliła Lempart. 

Według niej "prawo się w Polsce nie zmieni", za to okaże się teraz "czy znajdą się ludzie odważni i tchórze". - A tchórze muszą wiedzieć, że będą ponosić konsekwencje - ostrzegła.

Na godz. 18.30 Strajk Kobiet zapowiedział protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. - Dziwię się, że się nie boją teraz, ale sobie przypomną ten strach. 84 radiowozy pod domem Kaczyńskiego... Ciekawe w jakim czasie są w stanie ściągnąć? - mówiła Lempart na antenie TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM