Kobiety znów wyszły na ulicę. Strajk Kobiet: Klementyna Suchanow i inne osoby zatrzymane

W Poznaniu, Katowicach, Trójmieście i wielu innych miastach w czwartek odbywają się protesty przeciwko zaostrzaniu aborcji. O godzinie 19 zaczęła się też demonstracja w Warszawie. Protestujący udali się przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego i tam odpalili racę. Na miejscu jest mnóstwo policji.
Zobacz wideo

Protest kobiet w Warszawie rozpoczął się na placu Na Rozdrożu, skąd ruszył w kierunku budynku Trybunału Konstytucyjnego przy alei Szucha. Uczestnicy demonstracji mają ze sobą transparenty m.in. z napisami: "Aborcja bez granic", "Nie zwyciężycie nad ludzką godnością bezpodstawnym wyrokiem", "Chciałam mieć więcej dzieci, zabiliście tę chęć". Niektórzy mają ze sobą emblematy Strajku Kobiet i tęczowe flagi.

Na miejscu protestu są również znaczne siły policji. Policja puszcza komunikaty wzywając zebranych do rozejścia się. 

Wśród demonstrujących jest liderka Strajku Kobiet Marta Lempart, która w krótkim przemówieniu zapewniała kobiety potrzebujące aborcji, że nie zostaną same. Przekonywała też, że orzeczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej nie jest wyrokiem i lekarze powinni postępować tak, jak wcześniej.

Odpalono race przed TK

Kiedy protest dotarł przed budynek TK, w alei Szucha zrobiło się czerwono od odpalonych rac. Sforsowane zostało też ogrodzenie siedziby Trybunału przez kilka osób, które weszły na jego teren i tam odpaliły race. Do osób tych szybko dobiegli policjanci. 

Strajk Kobiet: Suchanow zatrzymana

Stołeczna policja na swoim profilu na Twitterze oznajmiła: "Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Jednak to prawo nie daje nam przyzwolenia do zachowań agresywnych. Apelujemy o kontrolę nad emocjami oraz tonowanie ich u osób, które z tą kontrolą mają problem. W przypadku agresji wobec osób i mienia będziemy reagować".

Po kilkudziesięciu minutach Strajk Kobiet na swoim profilu na Twitterze poinformował, że jedną z osób, która weszła na teren TK była Klementyna Suchanow. 

"Klementyna Suchanow i inne osoby, które weszły na teren "TK", zatrzymane" - podano.

O godz. 22 zatrzymanych było sześć osób. Niektóre z zatrzymanych osób zostały wywiezione do Grodziska Mazowieckiego.

Protestujący ze wszystkich stron zostali otoczeni przez policję, która nie pozwala przejść przez jezdnię i wzywa do rozejścia się. Na miejscu pojawili się policjanci w białych kaskach. Z kordu nie można wyjść bez wylegitymowania. 

Mobilizacja policji nastąpiła też na Żoliborzu w okolicy domu Jarosława Kaczyńskiego. 

Protesty przeciwko zaostrzaniu aborcji odbywają się w czwartek też w innych miastach, m.in. w Lublinie, Poznaniu, Łodzi, Katowicach czy Gdańsku.

Po trzech miesiącach wyrok opublikowany

W środę po godz. 23 w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej z 22 października ub. roku ws. przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., a w nocy w Monitorze Polskim opublikowano jego uzasadnienie.

TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.

DOSTĘP PREMIUM