"Najazd" turystów na Zakopane. Bójki, awantury, nietrzeźwi zbierani z ulicy

Awantury w hotelach i pensjonatach, bójki uliczne, nietrzeźwi zbierani z ulicy, spontaniczne tańce na Krupówkach - takie interwencje odnotowała policja w nocy z piątku na sobotę. Było ich w sumie 60, jedna osoba została zatrzymana.
Zobacz wideo

Zakopane od wczoraj przeżywa prawdziwy najazd turystów. To pierwszy weekend z poluzowanymi obostrzeniami. Działalność wznowiły stoki narciarskie.

Maseczka ochronna nie jest wymagana podczas zjazdu na nartach, ale w kolejce do wyciągu już tak. Na stokach obowiązuje reżim sanitarny - co wolno a czego nie - O to Paulina Nawrocka pytała Grzegorza Lenartowicza z grupy Pingwina, do której należy kilka stacji narciarskich na południu Polski.

- Ograniczona zostanie przepustowość na wyciągach. Jeżeli przyjeżdża do nas rodzina, osoby, które mieszkają razem, mogą oczywiście podróżować na kolei krzesełkowej razem. Jeżeli jest inna sytuacja, czyli jedziemy obok osoby, której nie znamy, musimy zachować odstęp. Jeżeli jest 6 miejsc, zająć można tylko 3. Posiłki i napoje zamawia się na wynos – tłumaczył.

W związku z dużym ruchem turystycznym więcej pracy ma policja - minionej nocy zakopiańscy funkcjonariusze interweniowali 60 razy. Były Awantury w hotelach i pensjonatach, bójki uliczne, nietrzeźwi leżący na ulicy czy spontaniczne tańce na Krupówkach .

W ciągu doby, zakopiańska policja wylegitymowała w sumie 156 osób. Z kontrolą przestrzegania restrykcji trzeba liczyć się praktycznie wszędzie: w hotelu, pensjonacie, ale też na stoku.

Policjanci mówią wręcz o najeździe turystów na stolicę Polskich Tatr i spodziewają się że także najbliższa noc może być dla nich pracowita.

Tłok panuje też na zakopiance, gdzie wiele aut porusza się na letnich oponach. Dlatego policjanci apelują o rozwagę i zmianę opon na zimowe. Przed podróżą w góry - na wszelki wypadek - warto także zabrać łańcuchy.

DOSTĘP PREMIUM