Igrzyska Europejskie w Krakowie zagrożone? Miasto nie może dogadać się z rządem

Miały być największe w historii Igrzyska Europejskie, ale jak dotąd nie ma nawet porozumienia między miastem a rządem w kwestii ich organizacji. Odpowiedzialny za imprezę wicepremier Jacek Sasin nie dotarł na rozmowy z władzami miasta, a te utrzymują, że dopóki nie będzie ze strony rządu deklaracji finansowych, dopóty miasto nie podpisze umowy na organizację imprezy.
Zobacz wideo

W połowie listopada rząd chwalił się, że Polska zorganizuje największe w historii Igrzyska Europejskie. Pełnomocnikiem rządu do ich organizacji został wicepremier Jacek Sasin. - Deklaruję pełne wsparcie polskiego rządu dla tej inicjatywy. Wiem, że jesteśmy w stanie sprostać temu wyzwaniu i zaprezentować się jako kraj, który organizuje imponujące imprezy sportowe - zapewniał w ubiegłym roku Sasin. Stwierdził też, że impreza będzie "gospodarczym impulsem" w powrocie do normalności po pandemii. 

Okazuje się jednak, że miasto, które ma być gospodarzem imprezy, czyli Kraków, nie może się z rządem dogadać. Wciąż czeka na deklaracje finansowe i ostrzega, że jeśli ich nie dostanie, to umowy na organizację imprezy nie podpisze. - Jeżeli mamy się poważnie traktować, to do końca marca na tym poziomie rząd, PKOl, Urząd Marszałkowski, miasto, wszystkie sprawy powinny być pozałatwiane - mówił w TOK FM Janusz Kozioł, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. sportu.

Jacek Sasin miał przyjechać do Krakowa, żeby rozmawiać o konkretach z władzami miasta, jednak zatrzymała go choroba. Na ponowione zaproszenie jeszcze nie odpowiedział. - Przedstawiciele ministerstwa próbują nam wmówić, że nie da się podpisać gwarancji, dopóki my nie podpiszmy tzw. umowy "host city". Natomiast my też mamy bardzo dobrych prawników - podkreślał Kozioł. 

Igrzyska Europejskie z wątpliwym prestiżem

Czym właściwie są Igrzyska Europejskie? To impreza, która odbywa się dopiero od 2015 roku, na wzór igrzysk afrykańskich czy azjatyckich. I od samego początku ich organizacja sprawiała Europie problemy. Pierwsza edycja igrzysk odbyła się w... stolicy Azerbejdżanu. Jak donosił wówczas "Forbes", koszt organizacji imprezy wyniósł około 8 miliardów dolarów, choć oficjalnie mówiło się o miliardzie dolarów. Żaden kraj Unii Europejskiej nie chciał ponosić tak gigantycznego wydatku, a Azerbejdżan jako jedyny zgłosił swoją kandydaturę na organizatora.

Druga edycja Igrzysk Europejskich odbyła się w Mińsku, choć początkowo miała organizować ją Holandia. Jednak władze tego kraju wycofały się z tej decyzji, a media podawały jako powód niewielką wartość marketingową imprezy. Organizacja igrzysk przypadła więc Białorusi. Władze białoruskie podawały, że koszt imprezy wyniósł 50 milionów dolarów, jednak nieoficjalnie mówiło się, że kwota mogła być nawet pięć razy większa. Mimo że Białoruś zniosła wówczas obowiązek wizowy dla kibiców, to z zagranicy przyjechało ich niewielu. 

Decyzję o przyznaniu Krakowowi i Małopolsce roli gospodarza III Igrzysk Europejskich podjęły w 2019 roku w Mińsku narodowe komitety zrzeszone w Stowarzyszeniu Europejskich Komitetów Olimpijskich. W Polsce sportowcy mają rywalizować w 23 dyscyplinach. Wśród nich jest m.in. łucznictwo, badminton, pływanie artystyczne, wspinaczka sportowa czy skoki narciarskie na igielicie. Igrzyska maja się odbyć w 2023 roku. 

DOSTĘP PREMIUM