Płock: Szef lodołamaczy podał się do dymisji

Urzędnik odpowiedzialny za lodołamacze pracujące na zbiorniku we Włocławku podał się do dymisji. W rozmowie z TOK FM potwierdza to rzecznik Wód Polskich Sergiusz Kieruzel.
Zobacz wideo

Nie zdradza jednak, co było przyczyną dymisji. Zapewnia za to, że nie wpłynie ona na usuwanie zatoru lodowego na Wiśle w okolicach Płocka.

Sytuacja jest paląca - przede wszystkim ze względu na zbliżające się ocieplenie, które spowoduje duży przypływ wody w rzece.

W Płocku i okolicach już od kilku dni obowiązuje alarm powodziowy. Władze miasta ewakuowały mieszkańców z zagrożonych terenów. Według meteorologów nadchodząca odwilż może doprowadzić do kolejnych podtopień.

Poziom Wisły nadal wysoki

W środkowym biegu Wisły na Zbiorniku Włocławskim w czwartek od rana pracuje sześć lodołamaczy. Akcja lodołamania odbywa się na odcinku rzeki od Dobrzynia nad Wisłą do Nowej Wsi. Poziom Wisły w rejonie Płocka, a także powyżej, w okolicy Wyszogrodu i Kępy Polskiej jest wciąż wysoki.

W czwartek przed południem poziom Wisły w Wyszogrodzie wynosił 587 cm, czyli 37 cm ponad stan alarmowy, natomiast w Kępie Polskiej 496 cm, czyli 46 powyżej stanu ostrzegawczego, przy stanie alarmowym 500 cm. Od środy wieczorem przybyło na tych wodowskazach 4 do 5 cm wody.

Według danych Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Płocku, poziom Wisły w czwartek przed południem wynosił tam na poszczególnych wodowskazach: Grabówka 340 cm (stan alarmowy 340 cm), Borowiczki 367 cm (stan alarmowy 345), brama przeciwpowodziowa w porcie Radziwie, w lewobrzeżnej części miasta 340 cm (stan alarmowy 237), a na nabrzeżu PKN Orlen 764 cm (stan alarmowy 700). Oznacza to, wobec danych ze środy wieczorem, niewielki przyrost wody na dwóch wodowskazach - o 1 do 2 cm, a na jednym poziom wody bez zmian.

Po tygodniowej przerwie po raz pierwszy w czwartek ponownie dokonano odczytu z wodowskazu Grabówka, gdzie Wisła utrzymuje się na poziomie alarmowym pomiary wstrzymano w tym miejscu w połowie ubiegłego tygodnia ze względu na zamknięcie śluzy na ujęciu wody dla Płocka; w związku z ówczesną sytuacją na Wiśle, gdy obserwowany stały przybór rzeki, skierowano tam wtedy strażaków i żołnierzy WOT do zabezpieczenia workami z piaskiem przed zalaniem pomp ujęcia wody.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM