Prezes IPN niewiele ma do powiedzenia na temat sprawy Greniucha. Brefieng trwał ledwie kilkadziesiąt sekund

Najpierw lakoniczne oświadczenie na stronie IPN, a potem błyskawiczna konferencja prasowa. Niecałą minutę szef Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek poświęcił na to, by poinformować dziennikarzy o decyzji ws. Tomasza Greniucha. Na żadne z licznych pytań nie odpowiedział.
Zobacz wideo

Prezes Szarek, podczas niezwykle krótkiego wystąpienia, powtórzył de facto to wszystko, co wcześniej opublikowano na internetowej stronie Instytutu Pamięci Narodowej.  - W związku z zaistniałą sytuacją i okolicznościami, pełnienie funkcji dyrektora oddziału IPN we Wrocławiu przez dra Tomasza Greniucha jest niemożliwe. Pan dr Tomasz Greniuch złożył rezygnację. Ta rezygnacja została dzisiaj przyjęta przeze mnie - powiedział.

- Pan dr Greniuch nie pełni funkcji dyrektora IPN we Wrocławiu. Serdecznie państwu dziękuję - dodał i wyszedł. Oczywiście nie zareagował na pytania, które dziennikarze zaczęli wykrzykiwać w jego kierunku.

Kontrowersyjna nominacja

Instytut o tym, że Greniuch będzie pełnił funkcję p.o. dyrektora Oddziału IPN we Wrocławiu, Instytut poinformował 9 lutego. Decyzja ta wzbudziła szereg kontrowersji i sprzeciw m.in. ze strony polityków opozycji oraz historyków. Media szybko wypomniały bowiem związki Greniucha z Obozem Narodowo-Radykalnym. Przypomniano też liczne zdjęcia, na którym Greniuch wykonuje gest faszystowskiego pozdrowienia. 

W piątek na stronie internetowej IPN ukazało się oświadczenie Greniucha, w którym zapewniał, że "nigdy nie był nazistą", a za "nieodpowiedzialny gest sprzed kilkunastu lat przeprasza i uważa to za błąd". 

Oświadczenie Greniucha wywołało równie ożywioną dyskusję w mediach społecznościowych, co sama jego nominacja. Krytycznie na temat nowego dyrektora zaczęli wypowiadać się także politycy Prawa i Sprawiedliwości. "W IPN nie powinno być miejsca dla ludzi, którzy hajlowali. To oczywiste. Im szybciej ta sprawa zostanie zamknięta dymisją, tym lepiej dla Polski" - stwierdził w mediach społecznościowych na przykład minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

O tym, że "powinna nastąpić zmiana na stanowisku szefa wrocławskiego oddziału IPN" mówił też w poniedziałek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

O tym, że Greniuch odejdzie z IPN Polska Agencja Prasowa nieoficjalnie informowała już w poniedziałek rano. 

DOSTĘP PREMIUM