Zmiany w obostrzeniach. Na Warmii i Mazurach rząd znów zamyka szkoły, hotele i galerie

Rząd zaostrza rygory sanitarne na Warmii i Mazurach. W województwie tym znów zamknięte będą m.in. galerie handlowe, hotele i kina, a uczniowie klas I-III wracają do nauki zdalnej. Oprócz tego w całym kraju zmieniają się zasady dotyczące zakrywania ust i nosa.
Zobacz wideo

Dzisiejsze wyniki wskazują, że III fala się rozpędza. Ta dynamika zaczyna być przedmiotem troski, bo te wzrosty, z którymi mamy do czynienia są coraz większe – zaczął swoje wystąpienie minister Adam Niedzielski. Jak dodał, sytuacja zaczyna przypominać początek II fali, czyli to, co mieliśmy w października. Zaznaczył, że obecnie średnia dzienna osiągnęła poziom 8 tysięcy przypadków, a jeszcze tydzień temu było to niecałe 6 tysięcy przypadków. 

Jak mówił dalej, niepokojąca jest też sytuacja w szpitalach. Rośnie bowiem obłożenie łóżek "covidowych". Podobnie jak liczba skierowań na testy. - Mamy tu do czynienia z bardzo dynamiczną zmianą. To ponad 20 procent. W zeszłym tygodniu było 73 tysiące zleceń (...). W tym tygodniu już przekroczyliśmy 90 tysięcy - mówił szef MZ.

"Musimy wykonać mały kroczek wstecz"

Minister nadmienił jednak, że sytuacja jest zróżnicowana na poziome regionów. - Mamy województwa na północy, które bardziej dotknięte są epidemią. Przede wszystkim warmińsko-mazurskie, ale też pomorskie czy kujawsko-pomorskie. Na drugim biegunie jest chociażby województwo dolnośląskie czy łódzkie - opisywał.

Dalej Niedzielski stwierdził, że do tej pory polski rząd "wykonywał dość odważne kroki jeśli chodzi o odmrażanie". Inne państwa europejskie, jak mówił, decydują się raczej na przedłużanie rygorystycznych ograniczeń. - Zdecydowaliśmy więc, że musimy wykonać mały kroczek wstecz, a w zasadzie o jedną szesnastą kroku - powiedział.

Nowe obostrzenia na Warmii i Mazurach

Dlaczego jedną szesnastą? Bo nowe, ostrzejsze obostrzenia będą obowiązywały w województwie warmińsko-mazurskim, czyli tam, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza. 

- Na Mazurach chcemy wprowadzić regulacje dyscyplinujące, czyli nauka w klasach I-III wraca do trybu zdalnego - powiedział szef resortu zdrowia.

Oprócz tego zamknięte będą też galerie, muzea, kina, teatry, hotele, korty, baseny i inne miejsca użyteczności publicznej. 

Co ważne, w pozostałej części kraju obowiązywać będą dalej obecne regulacje. Oznacza to, że galerie, hotele czy kina będą mogły działać (do 50 proc. obłożenia). Szkoły zostają otwarte - jak do tej pory - dla klas I-III. 

Kolejna ważna zmiana to obowiązek kwarantanny dla osób przekraczających południową granicę Polski. - Warunkiem zwolnienia z kwarantanny jest przedstawienie negatywnego testu wykonanego wciągu ostatnich 48 godzin – doprecyzował Niedzielski.

Nowe obostrzenia. Koniec z przyłbicami

Będzie też zmiana, jeśli chodzi o zakrywanie ust i nosa. Do tej pory dopuszczona była możliwość zastępowania maseczek przyłbicami czy chustami. - Chcemy zrezygnować z tej możliwości - powiedział Niedzielski. Przyłbice będzie można stosować, ale jako dodatek. 

Rząd rekomenduje, by nosić maseczki "chirurgiczne i powyżej". 

Na koniec minister Niedzielski zaapelował do obywateli, aby stosowali aplikację "Stop COVID". - Pozwala ona w bezpieczny sposób, zapewniający anonimowość, chronić się przed wirusem - mówił.

Dopytywany przez dziennikarzy - minister Niedzielski wskazał, że ogłoszone dziś zmiany (dotyczące głównie Warmii i Mazur) będą obowiązywać od soboty - przez dwa tygodnia. - Ale mamy też umowę z panem ministrem Przemysławem Czarnkiem, że jeżeli wskaźniki będą rosły wolniej, to będzie możliwość powrotu nawet za tydzień - wskazał.

Oznacza to też, że próbne matury, które są zaplanowane na przyszły tydzień prawdopodobnie - jak powiedział Niedzielski - w woj. warmińsko-mazurskim zostaną przesunięte.

Dziennikarze pytali też o ewentualne obostrzenia dotyczące Wielkanocy, która już na początku kwietnia. Niedzielski przyznał, że tolerancja rządu na liczby zachorowań rośne. - Bo wiemy, że rozwija się akcja szczepień, a jest też pewna odporność populacyjna, którą nabywamy przez przechorowanie koronawirusa. To oznacza, że liczba zakażeń, nawet jeżeli przekroczy te 10-12 tysięcy, nie będzie aż tak dolegliwa, jeśli poziom hospitalizacji nie będzie duży, bo nie powinien - wyjaśniał szef resortu zdrowia. 

Na razie, jak dodał, rząd nie rozważa konkretnego rozwiązania dotyczącego Wielkanocy. - Ale nasze nastawienie jest takie, ze jeżeli będzie przestrzeń, będziemy podejmować decyzje luzujące - zapowiedział.

Min. Adam Niedzielski przyznał dziś rano w Poranku Radia TOK FM, że sytuacja związana z zakażeniami koronawirusem "nie wygląda dobrze". Jak poinformował liczba nowych przypadków przekroczyła 12 000. A przed tygodniem było ich 8 700.

Dlatego trzeba wprowadzić nowe rozwiązania dotyczące obostrzeń - np. dotyczące zakrywania ust i nosa, czy podróżowania.

Szef MZ podkreślił, że najgorsza sytuacja jest w województwie warmińsko-mazurskim. - Tam, proszę sobie wyobrazić, celność wyników w badaniach przekracza 30 proc. To znaczy, że praktycznie 1/3 wyników testów wykonywanych daje pozytywny wynik - poinformował Niedzielski.

Koronawirus. Więcej zachorowań i zajętych łóżek szpitalnych

Liczba zakażeń systematycznie wzrasta od kilkunastu dni. Przedstawiciele rządu mówią o początku trzeciej fali koronawirusa w Polsce, a minister zdrowia stwierdził w poniedziałek, że przed nami "miesiąc nieprzerwanych wzrostów" codziennej liczby zakażeń.

Zdaniem ministra, "apogeum" trzeciej fali pandemii będzie miało miejsce na przełomie marca i kwietnia (przy czym Wielkanoc przypada w tym roku 4 kwietnia). - Póki co prognozy pokazują, że szczyt tej trzeciej fali będzie na średnim dziennym poziomie 10-12 tysięcy - wskazywał

Nowe zasady dotyczące kwarantanny

Ostatnie zmiany w obostrzeniach weszły w życie we wtorek 23 lutego. To między innymi możliwość otwarcia kasyn w reżimie sanitarnym, otwarcie uzdrowisk i leczenie pod warunkiem okazania negatywnego testu na COVID-19.

W rozporządzeniu znalazły się też przepisy dotyczące zmian dotyczących kwarantanny. >> Więcej informacji w tej sprawie tu <<

DOSTĘP PREMIUM