Ordo Iuris i Patryk Jaki zamierzają pozwać Sylwię Spurek

Instytut Ordo Iuris, na wspólnej konferencji z europosłem Solidarnej Polski Patrykiem Jakim, zapowiedział składanie pozwów "w obronie dobrego imienia Polski". Jedną z pozwanych ma być europosłanka Sylwia Spurek.
Zobacz wideo

Przedstawiciele prawicowego instytutu zorganizowali w środę konferencję, na której zaprezentowali raport na temat sytuacji społecznej i prawnej osób nieheteronormatywnych. "Ukazanie realnego położenia takich osób staje się konieczne wobec rozpowszechniania nieprawdziwych informacji przez grupy lobbingowe samozwańczo określające się mianem ich przedstawicieli. Instytut inauguruje, tym samym, program ochrony dobrego imienia Polski" - poinformowało Ordo Iuris.

Europoseł Patryk Jaki stwierdził, że Polskę często próbuje się przedstawiać za granicą w krzywym zwierciadle, jako kraj nietolerancyjny. - Bardzo wiele osób z zachodniej opinii publicznej, dużych grup, nawet bardzo poważnych polityków jest przekonanych, że w Polsce są miejsca, do których nie mogą wchodzić osoby LGBT - mówił.

Dodał, że w jego opinii dzieje się tak dlatego, że polscy politycy regularnie takie informacje przekazują. - To tworzy nieprawdziwy obraz naszego państwa - stwierdził Jaki.

Pozwy wobec osób, które "naruszają wizerunek Polski"

Z kolei Bartosz Lewandowski, prawnik Ordo Iuris, zapowiedział, że w związku z tym będą wysuwane pozwy wobec osób, które "naruszają - poprzez swoje wypowiedzi - wizerunek Polski". I dodał, że taki pozew będzie m.in. wobec dziennika "Daily Mail" czy europosłanki Sylwii Spurek. 

Jako podstawę prawną, Ordo Iuris wskazał nowelizację ustawy o IPN sprzed kilku lat. - Umożliwiła ona organizacjom społecznym, w tym Instytutowi Ordo Iuris wytoczenie powództw o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie w imieniu Polski i Polaków w przypadku naruszenia dóbr osobistych Polski i Polaków - powiedział Lewandowski.

Jak podał Instytut Ordo Iuris, Sylwia Spurek ma być pozwana za to, że podczas jednej z debat w Parlamencie Europejskim stwierdziła, że "w Polsce nie ma praworządności i praw człowieka", a na Twitterze napisała , że jej zdaniem, połowa głosujących w wyborach prezydenckich zagłosowała za Polską "ksenofobiczną, homofobiczną, przeciwną prawom kobiet", a także, że w Polsce miałyby istnieć "strefy wolne od LGBT".

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Sylwia Spurek powtórzyła, że "uchwały o tzw. strefach wolnych od LGBT istnieją". Podkreśliła, że mówi to jako "radczyni prawna i doktorka nauk prawnych". - Skargami na te uchwały zajmowały się polskie sądy administracyjne, badając ich legalność. A zatem mają one charakter prawny. Nie wycofuję się z moich słów - wskazała. 

Podkreśliła, że patriotyzm rozumie jako "obowiązek reagowania na naruszanie demokracji, łamanie praworządności czy fundamentalnych praw człowieka przez władze". - Jeśli chodzi o obronę interesu Rzeczypospolitej Polskiej przez Ordo Iuris, odpowiem tak: każda i każdy powinien dbać o interes Polski, a ten interes nie może być utożsamiany z interesem rządu, partii czy władzy. Dobro Polski to nie dobro danego rządu - skomentowała w rozmowie z "GW" europosłanka

Przypomnijmy, Sylwia Spurek była zastępczynią Rzecznika Praw Obywatelskim Adama Bodnara. Od 2019 roku jest europosłanką. Startowała z list Wiosny, ale kilka miesięcy później odeszła z partii Roberta Biedronia. 

Oprócz Spore, Ordo Iuris planuje pozwać m.in. dziennik "Daily Mail". Chodzi o to, że - jak podał Instytut - w dzienniku tym "pojawiło się stwierdzenie o 'polskim obozie śmierci'". "Podobnie francuski portal 'France Culture' napisał o domniemanej 'odpowiedzialności Polski za zbrodnie Trzeciej Rzeszy'. Instytut pozwie również Niemca Hansa G., który krzyczał do swoich polskich pracowników m.in., że 'zabiłby wszystkich Polaków' i że 'jest hitlerowcem'" - podał Ordo Iuris.

DOSTĘP PREMIUM