Prof. Wnuk: Studenci widzą partyzantów w "Burym" i "Ogniu", a nie wiedzą, czym była Armia Krajowa

Niemal wszyscy politycy PiS, członkowie rządu i prezydent uczcili dzisiaj pamięć Żołnierzy Wyklętych. Choć samo to pojęcie budzi kontrowersje, a zdaniem prof. Rafała Wnuka wręcz dezinformuje. - Podziemie składało się z bardzo różnych stronnictw politycznych, organizacji wojskowych, o bardzo rozbieżnych poglądach - mówił w TOK FM historyk.
Zobacz wideo

1 marca stał się formalnie Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych w 2011 roku. Jeszcze prezydent Lech Kaczyński pisał, że taki dzień powinien być "wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji", a za rządów Bronisława Komorowskiego wprowadzono w życie odpowiednią ustawę. Właśnie 1 marca 1951 roku rozstrzelani zostali członkowie IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", wśród nich prezes WiN ppłk Łukasz Ciepliński. Jednak sama nazwa "Żołnierze Wyklęci" została spopularyzowana dopiero w 1993 roku, podczas jednej z wystaw o zbrojnym podziemiu. 

Dzisiaj prezydent Andrzej Duda mówił o "żołnierzach, którzy do ostatnich chwil nie złożyli broni", wręczał ordery i państwowe odznaczenia, premier Mateusz Morawiecki złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą członków IV Zarządu Zrzeszenia WiN, mówiąc, że "to im zawdzięczamy wolność". Na Powązkach kwiaty składał Jarosław Kaczyński w towarzystwie szefa MON Mariusza Błaszczaka, zaś marszałek Sejmu Elżbieta Witek stwierdziła, że młodzi Polacy odnaleźli wśród Żołnierzy Wyklętych "tych, z którymi chcieliby się utożsamiać". 

Jednak kim właściwie są Żołnierze Wyklęci? - Uważam, że to pojęcie bardziej dezinformuje niż informuje - mówił w TOK FM prof. Rafał Wnuk z Instytutu Historii KUL. - Ludzi walczących z bronią w ręku w całym podziemiu było ok. 20 tys. (...), natomiast największa organizacja podziemna, czyli zrzeszenie "Wolność i Niezawiłość", starało się być tego rodzaju bytem, które odrzuca walkę zbrojną - tłumaczył historyk. Jak mówił, wielu członków tej organizacji wolałoby się nazywać "działaczami", a nie "żołnierzami". 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

- Podziemie składało się z bardzo różnych stronnictw politycznych, organizacji wojskowych, o bardzo rozbieżnych poglądach. Od bardzo prodemokratycznych do antydemokratycznych - mówił dalej profesor. - Powody, dla których ludzie trafiali do podziemia, a później nie mogli z tego podziemia wyjść, były naprawdę przeróżne. Nie neguję patriotyzmu, bo on był ważnym elementem u większości ludzi, którzy decydowali się na konspiracje - zaznaczał. Jak jednak dodawał, czasami ludzi do podziemia popychał przypadek, bo uciekając kogoś zabili, innych pchała zemsta, bo zamordowano im bliskich. 

Skrajne biografie "w jednym worze"

Mikołaj Lizut, prowadzący audycję, zauważał, że życiorysy Żołnierzy Wyklętych pełne są niejednoznacznych treści. Przywoływał biografię Romualda Rajsa ps. "Bury", którego wynoszą na sztandary nacjonaliści maszerujący co roku przez Hajnówkę, czy Józefa Kurasia ps. "Ogień". Prowadzący i jego gość zgodzili się ze sobą, że Żołnierze Wyklęci nie są grupą, która mogłaby zjednoczyć Polaków. - Osobiście mogę i chętnie się podpiszę pod wieloma postulatami zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", ale nie jestem w stanie podpisać się pod żadnym postulatem, oprócz niepodległości, "Narodowych Sił Zbrojnych" - mówił prof. Wnuk.

Jak zaznaczał profesor, w pojęciu "Żołnierze Wyklęci" zostały "do jednego wora" włożone skrajne biografie i postawy. - To wszystko, co się stało wokół żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego, nazywanego moim zdaniem propagandowym językiem Żołnierzami Wyklętymi, doprowadza do unieważnienia Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej - oceniał.

- Jak dzisiaj pytam studentów o partyzantów, oni z automatu potrafią wymienić "Łupaszkę", "Burego", "Ognia", ale już nie potrafią powiedzieć, kim był "Ponury", czym była Armia Krajowa. Ten najwspanialszy moim zdaniem fenomen, jakim było Polskie Państwo Podziemne, prodemokratyczne, wielonurtowe, zostało przysłonięte ta olbrzymia reklamą, w jaka przekształcono Żołnierzy Wyklętych - podsumowywał. 

DOSTĘP PREMIUM