Józef Pinior skazany za korupcję. "Sprawdzę w tej chwili standardy więzienia w państwie PiS"

Sąd Okręgowy we Wrocławiu w procesie apelacyjnym byłego senatora Józefa Piniora oskarżonego o korupcję utrzymał wyrok z pierwszej instancji i skazał go na 1,5 roku więzienia bez zawieszenia. Podobny wyrok słyszał jego asystent. Orzeczenia są prawomocne.
Zobacz wideo

Były senator klubu PO Józef Pinior oraz jego asystent Jarosław Wardęga (obaj godzą się na podawanie nazwisk) byli oskarżeni o korupcję. W lutym ubiegłego roku sąd pierwszej instancji skazał ich na 1,5 roku więzienia - bez zawieszenia - za to, że przyjęli łapówki w kwocie co najmniej 40 tys. zł w zamian za załatwienie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju oraz w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie korzystnego rozstrzygnięcia sprawy dolnośląskiego biznesmena Tomasza G. Korzyść majątkową w kwocie 20 tys. zł mieli im obiecać, a wręczyć 6 tys. zł i 5 tys. zł, kolejni dwaj biznesmeni.

Pieniądze były m.in. wpłacane bezpośrednio na konto Piniora oraz przesyłane pocztą. Innym dowodem w sprawie były nagrania z podsłuchanych rozmów, podczas których oskarżeni domagają się wpłat i przelewów. Oskarżeni twierdzili, że były to pożyczki, a nie łapówki. Natomiast Pinior podkreślał, że jego interwencje w urzędach nie były uzależnione od tych korzyści majątkowych.

Wyrok ws. Piniora. II instancja

W procesie apelacyjnym prokurator żądał surowszej kary, to jest 3,5 roku bezwzględnego więzienia.

Pinior nie przyznał się do winy, podobnie jak i jego były asystent. W mowach końcowych prosili sąd o uniewinnienie lub o ponowne rozpatrzenie sprawy przez sąd I instancji.

Sąd w procesie apelacyjnym w środę utrzymał wyrok sądu I instancji, to jest po 1,5 roku więzienia bez zawieszenia dla każdego z oskarżonych. Mają też oni pokryć dodatkowe koszty apelacji - odpowiednio 1,3 tys. zł i 900 zł. Wyrok jest prawomocny. - Charakter tej sprawy w żadnej mierze nie na podtekstu politycznego. Jest to sprawa z kategorii spraw korupcyjnych. To nie ulega wątpliwości. Zarówno sąd pierwszej jak i drugiej instancji stoi na takim stanowisku - brzmiała część ustnego uzasadnienia sądu.

Sąd ocenił, że charakter zgromadzonych dowodów w tej sprawie nie pozostawia wątpliwości, że skazani dopuścili się korupcji. - Nie ma żadnych wątpliwości, że nie dochodziło do zaciągania pożyczek - mówił sędzia.

- To będzie dla mnie fascynujące doświadczenie jako prawnika. Byłem w więzieniu w PRL i z dużym zainteresowaniem sprawdzę w tej chwili standardy więzienia w państwie PiS w stosunku do tych standardów, które powinny obowiązywać w polskim więziennictwie od strony praw człowieka - mówił Onetowi Pinior, już po wydaniu wyroku.

Kim jest Józef Pinior?

Józef Pinior od początku nie przyznawał się do stawianych mu zarzutów. - Widzę tę sprawę na tle tego, co dzieje się w Polsce, czyli próbie podporządkowania sobie sfery politycznej wymiaru sprawiedliwości przez większość parlamentarną. Sprawę ze mną można było rozwiązać inaczej - mówił w grudniu 2016 roku w TOK FM.

Józef Pinior to jeden z liderów dolnośląskiej Solidarności w latach 80. Zasłynął m.in. tym, że 3 grudnia 1981 roku razem z Piotrem Bednarzem, Stanisławem Huskowskim i Tomaszem Surowcem wypłacił z banku fundusze "Solidarności" (w sumie 80 milionów złotych) i zdeponował je u arcybiskupa Henryka Gulbinowicza.

Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi. W latach 1998-1999 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem, należał do klubu PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu.

DOSTĘP PREMIUM