Odtrąceni politycy i byli dziennikarze. "GW" pisze o "ludziach prezesa Obajtka"

Długą listę współpracowników Daniela Obajtka publikuje w piątek "Gazeta Wyborcza". Podkreśla, że prezes paliwowego giganta znany jest z tego, że lubi całkowicie wymieniać kadry. W Orlenie i innych spółkach spotkać można m.in. byłych polityków PiS, byłych dziennikarzy czy współpracowników Obajka jeszcze z Pcimia.
Zobacz wideo

Dokładnie tydzień temu "Gazeta Wyborcza" ujawniła pierwsze nagrania dotyczące Daniela Obajtka. Słyszeliśmy na nich, że prezes PKN Orlen, jeszcze jako wójt Pcimia, de facto sterował prywatną firmą elektroinstalacyjną "z tylnego siedzenia", choć jako samorządowiec - zgodnie z prawem - nie mógł zajmować się biznesem. Obajtek wskazywał, jak i z którymi klientami rozmawiać, decydował o urlopach współpracowników i dyktował, jakie warunki ma przedstawiać firma swoim kontrahentom. W sądzie związków z przedsiębiorstwem się wypierał.

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, domaga się od "Gazety Wyborczej" przeprosin, zaprzestania naruszania dóbr osobistych oraz usunięcia materiałów zawierających nieprawdę i wpłaty 200 tys. zł na Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourettea. Złożył już w tej sprawie wezwanie przedsądowe.

"GW" odpowiada z kolei, że "nie da się zastraszyć" prezesowi PKN Orlen. "Nie zamkniecie nam ust, mimo że za Obajtkiem stoi cała machina państwa PiS - prokuratorska, urzędowa i propagandowa" - czytamy w oświadczeniu dziennika. 

Właśnie to, kto stoi za prezesem Obajtkiem "Wyborcza" opisuje w swojej najnowszej publikacji. Lista jest długa. Znajdują się na niej dawni politycy prawicy i lewicy, współpracownicy prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego oraz menedżerowie znanych miliarderów. 

"Nawet największy spec z branży paliwowej w pojedynkę nie byłby w stanie kierować tak wielką firmą jak grupa Orlenu, rozgałęziona na kilkadziesiąt spółek córek i spółek wnuczek. A to okazja, by zapewnić wielu ludziom posady. Obajtek obsadza je, sięgając do kilku zasobów kadrowych" - czytamy w "GW".

Wszyscy ludzie pana prezesa

Jednym z tych zasobów są osoby, które pracowały z Obajtkiem jeszcze w Pcimiu, np. Zofia Paryła, obecna prezes Lotosu. Są to też byli menadżerowie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, którą Obajtek kierował, np. Tomasz Wiatrak (który zaraz po objęciu przez Obajtka władzy w Orlenie wszedł do zarządu Unipetrolu, czeskiej spółki koncernu). Oraz Janusz Jakub Szurski i Wioletta Kandziak, którzy pracowali w ARiMR, a dalej za Obajtkiem - jak pisze "GW" - przeszli najpierw do Energii, a potem do Orlenu. 

"Pod rządami Obajtka Orlen szeroko otworzył się też na ludzi, których kariera polityczna została już przekreślona" - podaje "Wyborcza". Tu wymienia m.in. Pawła Majewskiego, byłego dziennikarza "Rzeczpospolitej", który po objęciu władzy przez PiS w 2015 roku zaczął pracować w rządzie Beaty Szydło. Pracował na różnych stanowiskach, był m.in. wiceszefem MSWiA. Po odejściu z rządu został najpierw wiceszefem spółki Orlenu IKS Solino, która odpowiada za eksploatację gigantycznych podziemnych zbiorników ropy naftowej i paliw na Kujawach. Później prezesem, a na początku tego roku - wszedł do zarządu Orlen Upstream, spółki odpowiedzialnej za eksploatację złóż ropy naftowej i gazu tego koncernu, znajdujących się głównie w Kanadzie.

Posadę w Orlenie - jak pisze "GW" - ma też m.in. Adam Rogacki, były poseł PiS, usunięty z partii w 2014 roku wraz z Mariuszem Antonim Kamińskim i Adamem Hoffmanem (poszło o sławny wyjazd do Madrytu). "Obok Rogackiego w zarządzie spółki Orlen Paliwa zasiada Jakub Opara, dawny urzędnik kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, potem radny PiS" - podaje "Wyborcza".

Dziennik wylicza też, że z Orlenem i jego licznymi spółkami związani są także ludzie ze SKOK-ów oraz dawni współpracownicy telewizji Polsat, na przykład Adam Burak, były prezenter tej stacji czy Zuzanna Falzmann - była korespondentka Polsatu w USA, która później została korespondentką Telewizji Polskiej w Stanach Zjednoczonych, a przed rokiem ogłosiła, że została dyrektorem wykonawczym ds. komunikacji korporacyjnej w Orlenie.

Co dalej z Obajtkiem?

Przed ujawnieniem taśm Obajtka w "Wyborczej", często mówiło się o tym, że prezes PKN Orlen mógłby zostać nowym szefem rządu. Jak mówiła ostatnio w TOK FM Dominika Długosz z "Newsweeka", wizja ta raczej się oddala. - Przynajmniej takie głosy słychać z PiS (...). Z informacji, które się rozprzestrzeniają z Nowogrodzkiej, wynika, że prezes Obajtek był u prezesa Kaczyńskiego - powiedziała. Podkreśliła jednak, że choć prezes PiS miał prezesa Orlenu uspokajać, to jednak "plan polityczny" na Obajtka został przesunięty.

- Nie spodziewam się jego dymisji pod wpływem tych nagrań, zwyczajowy sposób działania prezesa Kaczyńskiego jest taki, że bronimy swojego, odczekujemy kryzys, a potem po cichu odstawiamy go na boczny tor. Dla mnie taki scenariusz wydaje się najbardziej prawdopodobny - uważa z kolei Łukasz Lipiński z "Polityki Insight".

DOSTĘP PREMIUM