Nawet najostrożniejsi mogą dać się oszukać w internecie. "Warsztat przestępców jest coraz doskonalszy"

Można być przekonanym, że jest się najostrożniejszym i najbardziej świadomym sprzedającym lub kupującym na portalu ogłoszeniowym, a i tak można paść ofiarą oszustów. - Mamy do czynienia z coraz doskonalszym warsztatem ze strony przestępców - ostrzegał w TOK FM dr Krzysztof Liedel.
Zobacz wideo

Internetowi oszuści są coraz sprytniejsi, a robiąc zakupy w sieci, trzeba liczyć się ryzykiem, że mogą wykorzystać naszą nieuwagę. Możemy na przykład dostać e-mail od osoby, która zapewnia, że jest zainteresowana kupnem rzeczy, którą chcemy sprzedać. Twierdzi, że za zakupy już zapłaciła, wystarczy kliknąć w link, który nam przesyła i dostaniemy pieniądze. Na stronie, do której prowadzi link, trzeba uzupełnić swoje dane osobiste. Dla przekonania, że ma czyste intencje, dosyła też potwierdzenie dokonanego przelewu. Oczywiście fałszywe.

Zdarza się też, że dostajemy prośby, w języku polskim lub angielskim, o podanie swoich danych z tłumaczeniem, że inaczej transakcji nie uda się przeprowadzić. Taki właśnie e-mail trafił do Piotra Maślaka. Jak przyznał dziennikarz TOK FM, choć uważa się za osobę bardzo ostrożną, to dał się nabrać. - Głupio odpisywałem na kolejne maile - powiedział podczas swojej audycji i podał, że kontakt ze "sprzedającym" się urwał, gdy dziennikarz poprosił o telefon.

Do rozmowy o phisingu, czyli metodzie oszustwa, która polega na podszywaniu się pod inną osobę, zaprosił eksperta ds. bezpieczeństwa z Instytutu Analizy Informacji Collegium Civitas.

- Czy to ja jestem tak po prostu średnio rozgarnięty, czy mamy do czynienia z coraz bardziej wysublimowanymi metodami wyciągania od nas różnych danych w niecnych celach? - pytał Piotr Maślak swojego gościa.

- Myślę, że przede wszystkim mamy do czynienia z coraz doskonalszym warsztatem ze strony przestępców. Trzeba też pamiętać, że początki podobnych oszustw nie dotyczą wcale internetu. To są oszustwa, które znamy pod nazwą "na wnuczka", "na amerykańskiego żołnierza", "na sanepid". Dzisiaj, kiedy oszuści przenieśli się do internetu, jest im nieco łatwiej - mówił ekspert.

Piotr Maślak dopytywał swojego rozmówcę o to, co ułatwia działanie oszustom. Jak stwierdził ekspert,  internet gwarantuje im większą anonimowość, ale też my, jako ich potencjalne ofiary, podajemy w sieci za dużo swoich danych. A to pozwala nas lepiej profilować.

Poza tym oszuści wykorzystują już nie tyle naszą nieświadomość, liczą też na naszą nieuwagę, która pozwoli dokonać ataku. W ten sposób mogą uzyskać nasz numer konta, adres, numer telefonu, pełne imię i nazwisko, a takie dane dają im różne możliwości. - Pozwalają często zawrzeć transakcję z zupełnie kimś innym, oferując mu do sprzedaży coś, co nie istnieje. Można tak zdobyte dane próbować wykorzystać do zawarcia umowy, założenia firmy czy przeprowadzenia jakiejś transakcji. PESEL, numer karty kredytowej, to są dane, które pozwalają przeprowadzać bezpośrednie ataki na nasze rachunki bankowe i wykradać pieniądze, albo (...) pozwalają prowadzić różnego rodzaju oszustwa, kolokwialnie mówiąc, na nasze konto - podkreślił.

"Podstawą powinna być reguła rozsądku"

Ekspert ds. bezpieczeństwa apelował też o czujność w każdej sytuacji, gdy ktoś domaga się od nas podania danych. Bo czasami diabeł tkwi w szczegółach, np. fałszywa strona "naszego" banku różni się od prawdziwej minimalnie, tak że trudno na pierwszy rzut oka zauważyć oszustwo.

Jak zatem się zabezpieczać? - Podstawową regułą powinien być rozsądek. Trzeba pamiętać, że przestępcy przy tego typu oszustwach często wykorzystują różnego rodzaju stany emocjonalne. Warto więc wypracować sobie taką zasadę, że pod żadnym pozorem nie udzielanym innym osobom dostępu do swoich haseł i loginów - radził dr Krzysztof Liedel.

Oczywiście warto też uważanie przyglądać się wyglądowi strony, zwracać uwagę na ewentualne "błędy gramatyczne, interpunkcyjne". Bo oszuści starają się minimalizować pole do wyłapywania takich potknięć. - Przestępcy stają się coraz bardziej doskonali - podsumował gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM