Dzień Kobiet dniem "bez kompromisów". Dziś manifestacja w Warszawie

"Dzień bez kompromisów" - pod takim hasłem odbędzie się dziś zaplanowana w Warszawie manifestacja Strajku Kobiet z okazji Dnia Kobiet. Głównym elementem wydarzenia ma być zbiórka podpisów pod projektem ustawy dotyczącym legalizacji aborcji.

Manifestacja Strajku Kobiet rozpocznie się o godzinie 16 na rondzie Dmowskiego, zwanym rondem Praw Kobiet. Zainteresowanie udziałem w wydarzeniu w mediach społecznościowych już zadeklarowało kilka tysięcy osób. 

Aktywistki zachęcają do zbierania podpisów pod projektem ustawy "Legalna aborcja. Bez kompromisów". Podkreślają, że jeżeli każda osoba zbierze tego dnia choć 10 podpisów, to będzie najpiękniejszy prezent dla wszystkich kobiet z okazji ich międzynarodowego święta.

Projekt ten, przypomnijmy, zakłada m.in. prawo do bezpiecznego przerywania ciąży do 12. tygodnia, a w szczególnych przypadkach także po 12. tygodniu, wprowadzenie dla podmiotów leczniczych jednolitej procedury postępowania z osobą, która chce wcześniej zakończyć ciążę, koniec z nadużywaniem klauzuli sumienia oraz depenalizację aborcji (zniesienia kar dla lekarzy i osób pomagających w aborcji za zgodą osoby w ciąży).

Protest kobiet w Warszawie będziemy relacjonować na Facebooku Radia TOK FM oraz na stronie tokfm.pl!

Oprócz relacji, od godziny 20 - na antenie TOK FM - odbędzie się specjalny Mikrofon TOK FM właśnie z okazji Dnia Kobiet, podczas którego podsumujemy, jaki był dla kobiet w Polsce miniony rok. A nie był prosty, o czym w specjalnym nagraniu wideo przekonywały dziennikarki TOK FM i autorki "Biuletynu rewolucyjnego" Anna Piekutowska i Małgorzata Wołczyńska

Zobacz wideo

Dziennikarki podkreślają, że najważniejszym wydarzeniem tego roku były protesty związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, zgodnie z którym usunięcie ciąży z powodu wad płodu stało się niezgodnie z konstytucją. Demonstracje odbyły się w ponad 500 miastach, wsiach i miasteczkach. W wielu z nich pierwszy raz od kilkudziesięciu lat. Największy protest odbył się 30 października w Warszawie. 

- Ale protesty to nie wszystko. Rok 2020 upłynął pod znakiem pandemii, która w szczególności dała się we znaki kobietom. Koronakryzys ma twarz kobiety i uwydatnił nierówności społeczne. To kobiety w minionym roku częściej traciły pracę i miały obniżone zarobki. To kobiety częściej pracują w usługach, więc zostały bez pracy w czasie lockdownu - wskazywała Anna Piekutowska. 

- Pandemia przyczyniła się do jeszcze jednego niebezpiecznego zjawiska. W momencie gdy ludzie zostali zamknięci w domach, w tych domach zaczęło dochodzić coraz częściej do przemocy. Ofiarami były częściej kobiety. W czasie pierwszego lockdownu tylko w Centrum Praw Kobiet kobiety szukały pomocy o 50 procent częściej niż wcześniej - podkreśliła z kolei Małgorzata Wołczyńska.

DOSTĘP PREMIUM