Wybrać ZUS czy IKE? Była prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ostrzega, które argumenty rządzących nie są uczciwe

Wkrótce OFE znikną, a Polacy będą musieli zdecydować, czy swoje pieniądze chcą zostawić na IKE, czy przenieść do ZUS. Dr Aleksandra Wiktorow radziła w TOK FM, żeby mimo wszystko wybrać Zakład Ubezpieczeń Społecznych, którego szefową była przed laty. Choć przyznała też, że pomysł rządzących na likwidację OFE nie podoba jej się. - Tutaj jest dużo rzeczy, które są niesprawiedliwe, moim zdaniem niekonstytucyjne - oceniła.
Zobacz wideo

Do początku sierpnia Polacy muszą zdecydować, czy swoje środki zgromadzone w OFE chcą przenieść na IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne, czy do ZUS

Dr Aleksandra Wiktorow, była prezes ZUS, radziła na antenie TOK FM, aby zdecydować się właśnie na Zakład Ubezpieczeń Społecznych. - Chociaż muszę powiedzieć, że projektodawcy bardzo się starają, żeby ludzie do ZUS-u nie przeszli. Pewne profity mają ci, którzy zostają w IKE - mówiła w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Jak wyjaśniła, osoby przekazujące pieniądze do IKE będę miały "emeryturę z dwóch źródeł". - Mają pomniejszoną emeryturę w ZUS-ie, bo ta część składek zostaje w IKE, ale mają te wszystkie uprawnienia, które wynikają z pełnej składki, którą płacą ci, którzy zawsze w ZUS-ie byli. Jak brakuje do minimalnej, to budżet im dopłaci, ale dostaną dodatkowo tę część, którą mają w IKE - objaśniała zawiłości systemu. 

Dobrze widać to na przykładzie dodatkowych świadczeń, takich jak trzynaste i czternaste emerytury. - Jak jesteś tylko w ZUS-ie, to dostajesz "trzynastkę". Jak jesteś w ZUS-ie i w IKE, to dostajesz "trzynastkę", ale zostaje ten dodatkowy kawałek, który masz w IKE. To jeszcze szczególnie widoczne jest przy "czternastce", bo tam jest granica dochodu. Jak jesteś w ZUS-ie, to dostajesz "czternastkę" od tego, co ci ZUS wypłaca. Ale jak jesteś jeszcze w IKE, to się tego kawałka nie bierze pod uwagę, czyli z tej samej składki masz różne świadczenia - tłumaczyła Wiktorow w EKG.

Czym ZUS wygrywa z IKE?

Oceniając pomysły rządzących na zlikwidowanie OFE, przyznała, że "w tych zmianach wiele rzeczy jest niesprawiedliwych, a nawet niekonstytucyjnych". 

Maciej Głogowski dopytywał więc, dlaczego mimo wszystko lepiej przenieść pieniądze do ZUS-u, skoro jest tyle argumentów przemawiających za IKE.  - ZUS jest gwarantem wypłaty świadczeń, w ZUS-ie nigdy nie ma ujemnych stóp zwrotu - podkreśliła była prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz b. rzecznik ubezpieczonych. Jak dodała, ZUS gwarantuje, że przypadku czyjejś śmierci przed osiągnięciem wieku emerytalnego, rodzina może dostać rentę rodzinną.

- Są pewne gwarancje, których na pewno nie ma w IKE. Poza tym jeszcze, jak wiemy, w IKE zabierają nam trochę pieniędzy - przypomniała. Chodzi o opłatę w wysokości 15 proc. zgromadzonych środków, która zostanie potrącona po przekształceniu OFE w IKE, nazywaną opłatą przekształceniową. 

Zdaniem Aleksandry Wiktorow, gdyby "państwo chciało być uczciwe w stosunku do tych, którzy należeli do OFE, to by przeniosło te pieniądze do IKZE". - Czyli Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego, gdzie jest powiedziane, że ten podatek zapłacisz na końcu, ale w wysokości 10 proc. Zabranie podatku na początku, z góry, jest trochę dziwnym procederem - oceniła. 

Dziennikarz TOK FM zwrócił uwagę na częsty argument zwolenników przeniesienia środków do IKE, że pieniądze zgromadzone na tym koncie będzie można dziedziczyć. - To jest to oszustwo państwa. Świadomie używam tego słowa - zaczęła rozmówczyni Głogowskiego. Dr Aleksandra Wiktorow wyjaśniła, że pieniądze zgromadzone w ZUS-ie na subkoncie również są dziedziczone. - Jak ktoś należał 20 lat do OFE, ale nie chce dalej należeć do IKE, to nie pozwalają tych pieniędzy dziedziczyć. A jak ktoś nigdy w życiu nie należałem do OFE, bo się nigdy nie zapisał, ale pieniądze ze składki są zapisywane na subkoncie, to wtedy dziedziczy. Przepraszam, to jest paranoja - przyznała gościni Magazynu EKG.

Na koniec była dyrektor ZUS-u stwierdziła, że osoby o niższych dochodach powinny bez wątpienia wybrać ZUS. - Zawsze ten, co ma mniej, powinien iść do ZUS-u - podkreśliła.

Więc czy w ogóle warto decydować się na IKE?  - Jeżeli chodzi o pewność (wypłacenia pieniędzy), to na pewno ZUS. Jeżeli chodzi o pewne straty podatkowe, to też jest argument za przejściem do ZUS-u. Natomiast, jeśli ktoś lubi większe ryzyko i ma emeryturę na tyle zagwarantowaną, że nie będzie minimalna, to niech sobie dalej w OFE, czyli IKE będzie - podsumowała Wiktorow.

DOSTĘP PREMIUM