Sędzia, który napisał: "Panie Duda - jest pan złym człowiekiem", ma sprawę dyscyplinarną

Rzecznik dyscyplinany sędziów Przemysław Radzik skierował do sądu dyscyplinarnego sprawę sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania. Chodzi o wpis z Twittera.
Zobacz wideo

Komentarz zamieszczony w mediach społecznościowych był reakcją poznańskiego sędziego na słowa prezydenta Andrzeja Dudy o "eliminowaniu"  sędziów. Na początku 2020 roku prezydent spotykał się z wyborcami i mówił m.in. o sędziach. - Ci ludzie innych rozliczają z przestrzegania prawa, decydują o majątkach, karaniu. Oni muszą być kryształowi, a jeśli zdarzają się czarne owce, to muszą być szybko eliminowane - przekonywał.

Dodał, że sędziowie, którzy "nie są w stanie sprostać ogromnej odpowiedzialności" wobec społeczeństwa powinni być "eliminowani"

Sędzia Jarosław Ochocki napisał wtedy na Twitterze: "Panie Duda! Piszę to z całą odpowiedzialnością. Jest pan złym człowiekiem, marnym prezydentem, ziejącym nienawiścią w imię swoich doraźnych i partyjnych, politycznych celów. Szkodzi pan Polsce! Sędzia Jarosław Ochocki".

Rzecznik dyscyplinarny Przemysław Radzik uznał, że doszło do przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na uchybieniu godności urzędu. Zdaniem rzecznika, sędzia nie zachował powściągliwości w korzystaniu z mediów społecznościowych i swoim wpisem znieważył prezydenta. "Sędzia powinien unikać zachowań,  które mogłyby podważyć zaufanie do jego niezawisłości i bezstronności" - czytamy w komunikacie rzecznika dyscyplinarnego. Jest też mowa o tym, że będąc sędzią trzeba zachować "rozsądny umiar, takt i kulturę".

"Publiczne znieważanie urzędującego Prezydenta RP naruszało wynikający z Konstytucji RP generalny nakaz zachowania przez sędziego apolityczności i nie miało nic wspólnego z realizacją konstytucyjnego prawa do swobodnego wyrażania opinii oraz ferowania krytyki władzy publicznej" - napisał rzecznik.

A sam sędzia? Od początku mówił, że nie zrobił nic złego i że nie da się zastraszyć.

DOSTĘP PREMIUM