Kamil Bortniczuk o mieszkaniu Daniela Obajtka: 7-8 tys. za metr to nie była jakaś kosmiczna okazja

- Zakładam, że pan Daniel Obajtek jest bardzo majętnym człowiekiem. Od wielu lat zasiada w zarządach spółek Skarbu Państwa. Wcześniej też nie siedział bezczynnie - mówił w TOK FM Kamil Bortniczuk. Dla posła Porozumienia nie ma więc nic złego w tym, że Obajtek kupuje drogie nieruchomości. Polityk bagatelizował sprawę zakupu apartamentu za połowę ceny, wytykając np. niezbyt dobrą jego zdaniem lokalizację nieruchomości.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" w najnowszym tekście o Danielu Obajtku poinformowała, że prezes Orlenu kupił atrakcyjny apartament na warszawskim Bemowie po nadzwyczaj okazyjnej cenie. Z ustaleń dziennika wynika, że Obajtek za metr kwadratowy mieszkania mającego w sumie 187 metrów zapłacił blisko 7 tysięcy złotych (1,3 mln zł za całą nieruchomość). Przy czym, "GW" pisze dalej, że zgodnie z cennikiem, podobne apartamenty na tym osiedlu kosztowały 12 499 zł za metr kwadratowy. Oznacza to, że za 187-metrową nieruchomość, jaką kupił Obajtek, powinno się zapłacić ponad 2,2 mln zł. 

W Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska pytała Kamila Bortniczuka, czy tej transakcji powinna przyjrzeć się Rada Nadzorcza Orlenu. - Jestem przekonany, że rada tego typu sprawom przygląda się na bieżąco. Jestem też przekonany, że cały zarząd tak wielkiej firmy jak Orlen jest pod stałym nadzorem służb, które dbają o to, by decyzje podejmowane były zgodne z interesem spółki - stwierdził polityk Porozumienia.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

7 tys. za metr? "To nie była jakaś kosmiczna okazja"

Bortniczuk przyznał, że dwa lata przed tym, jak mieszkanie kupił Obajtek (w 2018 roku), sam kupował mieszkanie w Warszawie, które - w jego ocenie - było w lepszej lokalizacji niż bemowska Awangarda. Wytknął, że luksusowe osiedle położone jest ok. 9 km do Pałacu Kultury i Nauki.

- Kupiłem to mieszkanie znacznie mniejsze i znacznie taniej od metra niż prezes Obajtek, więc wydaje mi się, że ta cena 7-8 tysięcy za metr kwadratowy tak wielkiego mieszkania na Bemowie to nie była jakaś kosmiczna okazja - ocenił.

Osiedle Awangarda, na którym prezes Orlenu Daniel Obajtek kupił apartament z milionowym rabatem. Warszawa, Bemowo, 14 marca 2021Osiedle Awangarda, na którym prezes Orlenu Daniel Obajtek kupił apartament z milionowym rabatem. Warszawa, Bemowo, 14 marca 2021 Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Z opinią swojego gościa nie zgodziła się Dominika Wielowieyska. Zwróciła uwagę, że dziennikarze "Wyborczej" dotarli do raportu opisującego ceny mieszkań w tym okresie, z którego miało wynikać, że mieszkania na osiedlu Awangarda (w którym znajduje się apartament Obajtka) były najdroższe na Bemowie. 

- Jestem przekonany, że CBA, urzędy skarbowe i wszystkie inne instytucje, które są za to odpowiedzialne, osobami takimi, jak członkowie zarządu Orlenu zajmują się absolutnie na bieżąco - powtórzył Bortniczuk. - Daniel Obajtek do około 2014 roku jako samorządowiec był zobowiązany składać jawne oświadczenia majątkowe. Po tym okresie, jeśli jakiekolwiek składał, to są one w posiadaniu służb. Jestem absolutnie przekonany, że w tych sprawach służby prowadzą odpowiednie działania na bieżąco. Nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej - dodał polityk obozu rządzącego.

Kamil Bortniczuk przypomniał, że kilka lat temu sam był członkiem zarządu jednej ze spółek Skarbu Państwa. Jak mówił, "pamięta, jak dokładne procedury" służby takie jak na przykład ABW, prowadziły w stosunku do niego. Podkreślał, że bardzo precyzyjnie badano jego majątek nabyty zarówno w tym konkretnym okresie, kiedy był członkiem zarządu owej spółki, jak i wcześniej. 

Bycie "majętną osobą" nie jest zakazane

Gospodyni Poranka Radia TOK FM przypominała też, z jak dużym zaangażowaniem śledczy przyglądali się sprawie oświadczeń majątkowych zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. A w sprawie majątku i zeznań podatkowych Daniela Obajtka takich działań się nie przeprowadza. Dlatego, zdaniem dziennikarki, szef Orlenu jest "chroniony przez PiS". 

Bortniczuk utrzymywał, że "nie jest specjalistą od badania majątków innych ludzi". - Zakładam, że pan Daniel Obajtek jest bardzo majętnym człowiekiem. Od wielu lat zasiada w zarządach spółek Skarbu Państwa i to tych największych. Wcześniej też nie siedział bezczynnie, a starał się pewnie prowadzić taką działalność zawodową, by zarabiać jak najwięcej, co nie jest w Polsce zakazane - powiedział.

Dopytywany, czy apelowałby do Obajtka, by ujawnił swoje oświadczenie majątkowe z 2016 roku, poseł Porozumienia przyznał, że "nie bardzo go to interesuje".

- Uważam, że oświadczenia majątkowe są składane po to, by służby miały informację na temat zmiany stanu majątkowego osób pełniących funkcje publiczne i badały, czy ten majątek nie pochodzi z przestępstwa - podsumował Kamil Bortniczuk.

DOSTĘP PREMIUM