W sądzie odnalazła się teczka z nazwiskami ofiar ks. Dymera. Akta wrócą do prokuratury

Po miesiącu poszukiwań akta sprawy ks. Dymera odnalazły się w sądzie i wrócą do prokuratury - podaje "Gazeta Wyborcza". Zaginiona teczka zawierała nazwiska i dane podopiecznych Schroniska Brata Alberta, których duchowny miał wykorzystywać seksualnie. Miała zostać omyłkowo odłożona w niewłaściwym miejscu.
Zobacz wideo

Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", sprawa wyszła na jaw, kiedy przed kilkoma tygodniami prokuratura zwróciła się do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum o zwrot akt sprawy księdza Dymera. Okazało się wówczas, że brakuje jednego z tomów, w którym znajdowały się dane mężczyzn, których jako nastolatkowie mieli być wykorzystywani seksualnie przez zmarłego przed miesiącem księdza. 

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie informowała później, że "nadzoruje postępowanie w sprawie zaginięcia jednego tomu akt postępowania przeciwko duchownemu". " "Wstępne ustalenia wskazują, że do zaginięcia tomu akt doszło na terenie Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie. W sprawie ustalane są okoliczności zaginięcia i osoby za to odpowiedzialne" - informowała wówczas prokuratura. 

Po blisko miesiącu, jak podaje "GW", zaginiona teczka została odnaleziona w sądzie. Jak się okazało, miała trafić przez pomyłkę na niewłaściwe miejsce, bo na jej okładce był napis "pesele", a nie "opis sprawy". Teraz ma wrócić do prokuratury. 

Przypomnijmy, że duchowny od wielu lat był oskarżany o molestowanie chłopców w latach 90., o czym władze archidiecezji miały informacje od 1995 roku. W kwietniu 2008 roku kościelny trybunał uznał winę ks. Dymera. Treść wyroku przez wiele lat pozostawała poufna, nie znali jej nawet pokrzywdzeni, ujawnił ją dopiero w listopadzie 2020 roku kwartalnik "Więź". 

Jak ustalili dziennikarze, oskarżony złożył apelację od wyroku pierwszej instancji, a ostatecznego werdyktu nie doczekał. Z polecenia Watykanu od 2008 roku za przebieg procesu drugiej instancji w sprawie ks. Dymera odpowiadała archidiecezja Gdańska. Jednak "Więź" ujawniła, że ówczesny metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, pomimo polecenia Watykanu, przez ponad 9 lat nie wydał dekretu nakazującego wszczęcie procesu sądowego w drugiej instancji. Zrobił to dopiero 31 grudnia 2017 r.

Ksiądz Andrzej Dymer zmarł 16 lutego 2021 r. Przez ponad 25 lat nie udało się zakończyć jego procesu w sprawie wykorzystywania seksualnego chłopców.

DOSTĘP PREMIUM