Antyszczepionkowcy i przeciwnicy obostrzeń protestują w Warszawie. "Zgromadzenie zostało rozwiązane"

Stołeczna policja poinformowała o rozwiązaniu tzw. Marszu o Wolność, który miał w sobotę przejść z pl. Defilad na Pole Mokotowskie. Kilkuset demonstrantów protestowało przeciwko wprowadzonym w związku z epidemią obostrzeniom i szczepieniom. Policja zapowiada "zdecydowane działania wobec osób lekceważących obostrzenia".
Zobacz wideo

Zapowiadany wcześniej w mediach społecznościowych tzw. Marsz o Wolność rozpoczął się około południa na placu Defilad, gdzie zebrało się kilkaset osób. Niektórzy z nich mieli ze sobą transparenty z napisami: "Fałszywa pandemia", "Stop segregacji sanitarnej", czy "Szczepionka Astra Zeneca - niebezpieczna". Widać było też biało-czerwone flagi z przekreślonym napisem COVID-19 opatrzone napisem "game over".

Manifestacja z pl. Defilad miała przejść na Pole Mokotowskie, gdzie o godz. 13 zaplanowano tzw. piknik wolności, jednak po godz. 12 Komenda Stołeczna Policji na swoim profilu na Twitterze poinformowała, że w związku z otrzymaniem informacji od przedstawicieli stacji sanitarno-epidemiologicznej, że zachowania osób biorących udział w zgromadzeniu na Pl. Defilad prowadzą do zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego, wystąpiła do przedstawiciela organu gminy o rozwiązanie zgromadzenia.

"Przedstawiciel organu gminy przychylił się do naszego wniosku. W związku z powyższym przedmiotowe zgromadzenie zostało rozwiązane. Stosowne komunikaty kierowane są do uczestników rozwiązanego już zgromadzenia" - napisała stołeczna policja na Twitterze. Wcześniej policjanci informowali, że "na pl. Defilad obecnych jest kilkaset osób, które nie zachowują dystansu społecznego. Ponadto wiele osób nie zasłania ust i nosa". 

Na miejscu oprócz policji byli przedstawiciele sanepidu oraz stołecznego ratusza. Jak przekazał reporter PAP, policja zagrodziła drogę demonstrantom, których wypuszcza dopiero po wylegitymowaniu.

DOSTĘP PREMIUM