Adam Zagajewski "poeta zbuntowany przeciw temu, co widzi". "Był za mało słyszany"

Zmarł wybitny poeta Adam Zagajewski. Dr Karol Hryniewicz wspominał go w TOK FM jako osobę cierpliwą i otwartą, a jednocześnie przenikliwą. Mówiącą autoironicznie, że dzisiaj z góry na poetów mogą patrzeć nawet filateliści. - Jest to głos niezwykle ważny, chociaż pewnie nie do końca słuchany we współczesnym świecie - ocenił.
Zobacz wideo

W niedzielę wieczorem w Krakowie zmarł wybitny poeta i eseista Adam Zagajewski. Miał 75 lat.

Twórcę wspominał w TOK FM dr Karol Hryniewicz z Instytutu Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. - Na pewno był poetą rozmowy, nie tylko celebrującym każde słowo, ale także, co ważne, użyczającym swojego głosu innym, innym poetom, innym filozofom, innym artystom - mówił. - Skoncentrowany nie tylko na swojej twórczości (...), ale również świadomy tego, że trzeba żyć także w cudzym pięknie - dodał w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

- Był kapłanem biblioteki, jak o nim pisano. Kimś, kto nie pozwala zapomnieć o dziedzictwie. Kimś, kto broni żarliwości wtedy, kiedy jest ona niezbędna w stosunku do sztuki, kultury. Nie wstydził się piękna, co dzisiaj, w XXI. wieku, może onieśmielać, dziwić, wydawać się niemodnym - ocenił dr Hryniewicz.

Wspominał również to, co Adam Zagajewski mówił z autoironią o poezji, że dawno wyszła już z mody, a z góry na poetów mogą patrzeć nawet filateliści. - Zapamiętałem Adama Zagajewskiego jako osobę cierpliwą i otwartą, która takim swoim ciepłem, przenikliwym spojrzeniem patrzyła na młodych wówczas ludzi, którzy się z nim spotykali. Zawsze był gotowy wysłuchać naszych pytań, trosk, pochylić się nad nimi. To myślę istotny rys w jego charakterze – dodał.

Adam Zagajewski nie żyje. "Był za mało słyszany"

Jak podkreślił gość TOK FM, Adam Zagajewski był "poetą wielu miast", ale też buntownikiem, który za swój bunt zapłacił wysoką cenę.

- Emigracja, ale także fakt, że publikował w drugim obiegu, z którym w zasadzie od początku się związał - przypominał. - Ale ten bunt wraz z wiekiem w swoisty sposób się uklasyczniał. Jeżeli spojrzymy na Zagajewskiego późnego (...), to widzimy, że to poeta w jakimś sensie zbuntowany przeciw temu, co widzi. Przypominający nam, skąd przyszliśmy - mówił.

Hryniewicz zwrócił też uwagę, że w ostatnim czasie Adam Zagajewski komentował bieżące wydarzenia w Polsce i na świecie. - Rzeczywiście jest to głos niezwykle ważny, chociaż pewnie nie do końca słuchany we współczesnym świecie - zauważał. Piotr Maślak zacytował fragmenty wiersza "*** (Spróbuj opiewać okaleczony świat)" - o "uchodźcach, którzy szli donikąd" i "oprawcach, który radośnie śpiewali". - Był za mało słyszany - przyznał dr Hryniewicz. 

Wspominając Adama Zagajewskiego, nie sposób pominąć wątek Nagrody Nobla, bo poeta wielokrotnie wymieniany był w gronie kandydatów. - Gombrowicz i Herbert to dobre towarzystwo, a jak wiemy, też Nobla się nie doczekali - podsumował  ekspert z Instytutu Literatury Polskiej UW.

DOSTĘP PREMIUM