Hierarchowie ukarani przez Watykan. "Ofiary przyznają, że tego rodzaju kara to żart"

- Wiemy, że biskupi są niezwykle bogatymi ludźmi. Odszkodowania dla ofiar naprawdę powinny być ogromne - o karze dla biskupów tuszujących nadużycia seksualne duchownych w TOK FM mówiła Agata Diduszko-Zyglewska, współautorka "Mapy kościelnej pedofilii i przemocy seksualnej w Polsce".
Zobacz wideo

Watykan poinformował w poniedziałek o ukaraniu abpa Sławoja Leszka Głodzia i biskupa Edwarda Janiaka. Chodzi o tuszowanie nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych w podległych im diecezjach. 

W wyniku zakończonego dochodzenia Stolica Apostolska wydała ws. abpa Głódzia kilka decyzji: nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską, zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub w spotkaniach świeckich w archidiecezji gdańskiej i nakaz wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

- Co to jest ta odpowiednia suma? - pytał Agatę Diduszko-Zyglewską w "TOK 360" Adam Ozga.

- Śmiejemy się oboje, bo oczywiście Kościół załatwia te sprawy jak zawsze, czyli kompletnie nietransparentnie - mówiła działaczka społeczna, współtwórczyni "Mapy kościelnej pedofilii i przemocy seksualnej w Polsce". Jak dodała, cieszy się, że jej praca z posłanka Joanną Sheuring-Wielgus "daje w końcu efekty", bo abp Głódź był jednym z 24 hierarchów, którego opisały w raporcie, który dały do rąk własnych Franciszkowi i mediom polskim i zagranicznych. Był to raport na temat pedofilii w Kościele katolickim i jej tuszowania. 

- Cieszę się, że Watykan zaczął reagować. Natomiast ofiary przyznają, że tego rodzaju kara to żart. Wiemy, że biskupi są niezwykle bogatymi ludźmi. Odszkodowania dla ofiar naprawdę powinny być ogromne - mówiła Diduszko-Zyglewska w TOK FM. 

Przypomniała, że w przypadku abpa Głodzia na mapę pedofilii miała wpisanych pięć spraw, w których przenosił on księży z miejsca na miejsce. - To oznacza co najmniej pięć ofiar, a pewnie więcej. Załatwienie, że wpłaci odpowiednią kwotę, jest policzkiem dla ofiar - stwierdziła gościni Adama Ozgi. 

Podkreśliła jednak, że ważne jest to, że Watykan uznał tę winę, bo to istotne dla opinii publicznej.

- Nas interesuje, co zrobi państwo polskie wobec tego. Przypominam, że hierarchowie Kościoła to są obywatele Polski - zaznaczyła jeszcze. Agata Diduszko-Zyglewska razem z Joanną Scheuring-Wielgus w Państwowej Komisji ds. Pedofilii złożyły 32 zawiadomienia, a ona wedle wiedzy aktywistki przekazała je do prokuratury. Sprawa abpa Głódzia miała trafić do prokuratury właściwej.

- Nie mam zbyt dużej wiary, że prokuratura Zbigniewa Ziobry będzie pilnie ścigała biskupów, ale cieszę się, że sprawy idą do przodu mówiła Diduszko-Zyglewska. Według niej nastroje społeczne wokół skandali związanych z pedofilią w Kościele katolickim są już takie, że nawet rządzący rozumieją, że muszą reagować.

DOSTĘP PREMIUM