Tęskniliście? Daniel Obajtek objawił się w okolicach spisu powszechnego. Orlenowski dom mediowy będzie go promował

Dziś ruszył spis powszechny. "Gazeta Wyborcza" informuje, że choć do przetargu na promocję spisu w prasie zgłosiły się największe domy mediowe, to konkurs wygrała spółka... należąca do Orlenu. Sigma Bis działa zaledwie od ponad roku.
Zobacz wideo

Zaczynający się dziś Narodowy Spis Powszechny różni się od poprzednich. Ze względu na trwającą epidemię po raz pierwszy na pytania będzie można odpowiadać za pomocą internetowej aplikacji.

By zachęcić Polaków do udziału w spisie i wypromować aplikację, Główny Urząd Statystyczny  przygotowuje kampanię informacyjno-reklamową. Przetarg na jej organizację ogłoszono w grudniu.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", zadanie podzielono na dwie części. "W pierwszej szuka agencji, która wypromuje spis w radiu i telewizji, tj. wyprodukuje spoty i kupi czas antenowy. Druga część dotyczy organizacji i przeprowadzenia promocji w prasie. Na całą kampanię urząd przygotował 14,5 mln zł. Obydwa zadania chce realizować pięć podmiotów: dom mediowy Media Group z 25-letnim doświadczeniem, Agencja Reklamowa DSK z dziesięcioletnim stażem, obsługująca m.in. miasto Gdańsk, mBank, stację RMF FM czy spółkę PGNiG, a także Fabryka Komunikacji Społecznej (10 lat na rynku) i Agencja Mastermind (8 lat doświadczenia). Jednak ku zdziwieniu innych podmiotów, GUS wybrał agencję z najmniejszym doświadczeniem, działającą od niespełna półtora roku" - czytamy. 

Zdziwienie może być mniejsze, jeśli wyjaśnimy, do kogo należy firma, którą wybrano. To "należący do Orlenu i PZU dom mediowy Sigma BIS, który powstał z inicjatywy prezesa Daniela Obajtka". Jak informuje "GW", firma na kampanię spisu powszechnego w prasie ma dostać od państwa ponad dwa miliony złotych.

Szefowie agencji, które przegrały z Sigmą BIS, nie chcą komentować wyników pod nazwiskiem, "bo GUS wciąż nie rozstrzygnął przetargu w pierwszej części zadania". Ale jak czytamy, "jeden z nich nie wierzy w przejrzystość przetargu". - Sigma zaproponowała najniższą kwotę, to 50 tys. zł mniej niż druga od końca agencja. Różnica jest zadziwiająco mała. Nie rozumiem też, dlaczego tak poważna instytucja nie bierze pod uwagę kompetencji i doświadczenia na rynku - mówi prezes jednego z domów mediowych. - Z uwagi na fakt, że Sigma należy do Orlenu, który właśnie kupił kilkanaście tytułów prasowych i portali skupionych w grupie Polska Press, w takim przetargu to podmiot nie do pokonania - zaznacza dyrektor innej agencji w rozmowie z "Wyborczą".

DOSTĘP PREMIUM