Tarcza tylko dla dużych przedsiębiorstw? Paweł Borys: Zależy od obostrzeń

- Prowadzimy cały czas tarczę finansową, ale dla dużych pracodawców. Nie ma decyzji, aby uruchamiać program dla małych, średnich czy mikroprzedsiębiorstw - mówił w TOK FM Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju .
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w czwartek pomoc dla przedsiębiorców, których sytuacja pogorszyła się z powodu pandemii. Zakłada ona 30 mld zł dla przedsiębiorstw i ma objąć pomocą kolejne kody PKD (Polska Klasyfikacja Działalności). To klasyfikacja rodzajów działalności gospodarczej, które realizują firmy. Wsparcie obejmie m.in. salony kosmetyczne i fryzjerskie, sklepy meblowe, budowlane oraz firmy prowadzące detaliczny handel w galeriach handlowych. Łącznie, po rozszerzeniu tarczy o nowe branże, pomoc będzie obejmowała ponad 60 kodów PKD.

Rząd ma zaproponować też nowe regulacje dotyczące czynszów w obiektach, np. galeriach handlowych, które zostały zamknięte w ramach walki z pandemią.

Jednak małe i średnie firmy - na razie - nie dostaną rządowego wsparcia. Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju mówił w TOK FM, że Tarcza PFR skierowana jest w tej chwili do dużych przedsiębiorców .

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Prowadzimy cały czas tarczę finansową, ale dla dużych pracodawców. Nie ma decyzji, aby uruchamiać program dla małych, średnich czy mikroprzedsiębiorstw – wyjaśniał.

W rozmowie z Maciejem Głogowskim zapowiedział, że jeżeli restrykcje zostaną przedłużone nie tylko na cały kwiecień, ale też na maj, to wtedy można spodziewać się nowych rozwiązań i dopiero wtedy mogą one być rozszerzone na mniejszy biznes.

- Jesteśmy gotowi działać. Oczywiście mówimy o dużym, skomplikowanym przedsięwzięciu. Jestem przekonany, że tarcza branżowa, która może trafić do firm w kwietniu, jest najlepszym rozwiązaniem – ocenił Paweł Borys.

Do tej pory podania o wsparcie złożyło ok 80 przedsiębiorstw.

Będzie podatek od umorzenia?

Pierwsza tarcza antykryzysowa objęła przedsiębiorstwa z kilkunastu branż działające na podstawie ponad 50 kodów PKD. Firmy pierwotnie miały zwracać co najmniej 25 proc. przyznanych środków, które budżet państwa przekazał im wiosną ubiegłego roku. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił jednak niedawno, że zwroty mają zostać umorzone.

Czy to oznacza jednak, że przedsiębiorcy będą musieli zapłacić podatek od umorzenia?

- Pod koniec kwietnia rzeczywiście będziemy uruchamiali proces umorzeń subwencji z PFR (…). Jeżeli chodzi o status opodatkowania, poprosiliśmy Ministerstwo Finansów, aby wydało jasny komunikat w tej sprawie – tłumaczył Paweł Borys. Spodziewa się, że komunikat pojawi się w ciągu tygodnia.

- Poprosiliśmy ministerstwo, żeby możliwie przychylnie spojrzało na tę sprawę, biorąc pod uwagę pomocowy charakter całego programu – dodał.

Dotychczasowe wsparcie dla przedsiębiorców - według wczorajszej deklaracji premiera to ponad 200 mld zł.

DOSTĘP PREMIUM