Jak szukać pomocy, gdy doświadczamy przemocy domowej? "W pandemii kobiety zostały zamknięte w domu z przemocowcami"

- Jeżeli kobiety, które doświadczają przemocy, zostały zamknięte w domu z przemocowcami, to nie mogą sięgać po pomoc - mówi Joanna Piotrowska. O tym, co mogą w obecnej sytuacji zrobić osoby doświadczające przemocy w domu i o projekcie Ordo Iuris "Tak dla rodziny, nie dla gender" z założycielką Feminoteki rozmawiał Piotr Maślak.
Zobacz wideo

Pomysłodawcą projektu „Tak dla rodziny, nie dla gender” jest skrajnie prawicowy instytut Ordo Iuris oraz Chrześcijański Kongres Społeczny. Opozycja domagała się, by projekt został odrzucony już w pierwszym czytaniu. Nie udało się.

Podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu, dzięki głosom Zjednoczonej Prawicy i Konfederacji dokument trafił do komisji. Za odrzuceniem projektu głosowała Lewica i większość Koalicji Obywatelskiej. Za skierowaniem projektu do dalszych prac zagłosowali Joanna Fabisiak, Munyama Killion, Haidar Riad (poseł tłumaczył po głosowania, że głosował za odrzuceniem projektu, ale system elektroniczny się pomylił). Inny poseł KO - Bogusław Sonik - wstrzymał się od głosu.

Joanna Piotrowska przyznała w TOK FM, że po głosowaniu 30 marca poczuła złość. - Konwencja stambulska jest bardzo dobrym przepisem. Dzięki niej bardzo dużo rzeczy udało się wprowadzić, aby poprawić sytuację osób doświadczających przemocy. Była szansa na kolejne zmiany - mówiła w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Kiedy walczyłyśmy parę lat temu o ratyfikację konwencji, to w Platformie Obywatelskiej nie było entuzjazmu dla tego pomysłu. I długo trzeba było przekonywać ówcześnie rządzącą partię do idei Konwencji, ale w tej sytuacji politycznej jestem zdumiona, że w tak prostej kwestii nie można było podjąć decyzji, że Koalicja stoi murem za konwencją - podkreślała prezeska Feminoteki. 

Według Piotrowskiej "wszystkie działania związane z prawami kobiet mają odwrócić uwagę od tego, co się dzieje w kraju, jeżeli chodzi o pandemię i działania PiS w innych obszarach". - To jest dla mnie wstrząsające, kiedy obserwuję cynizm polityków, którzy grają z życiem i zdrowiem kobiet - podkreśliła.

Lockdown i kwarantanna przyniosły wzrost przemocy domowej

Problem przemocy domowej niestety w czasie epidemii koronawirusa jest jeszcze poważniejszy. W ostatnim roku mieliśmy kilka lockdownów, do tego dochodzi sytuacja zamknięcia w domu z powodu kwarantanny. Przyniosło to, jak mówiła Joanna Piotrowska, wzrost przemocy i agresji wobec najbliższych.

- Rok temu, kiedy był pierwszy lockdown, zaobserwowałyśmy, że mniej kobiet dzwoni do Feminoteki, szukając wsparcia i pomocy – wspominała rozmówczyni Piotra Maślaka, dodając, że jeżeli kobiety zostały "zamknięte w domu z przemocowcami, to często trudno jest im się zwrócić po pomoc".

- Zaczęłyśmy myśleć, co można by zrobić, jak można pomóc tym osobom. Jednym z pomysłów było przygotowanie przewodnika, żeby można się było dowiedzieć, co w takich sytuacjach robić i gdzie szukać pomocy. Przygotowałyśmy też mapę miejsc pomocy dla kobiet doświadczających przemocy - mówiła założycielka Feminoteki.

Przemoc w domu a kwarantanna - przewodnik Feminoteki

- Po lockdownie nastąpił gigantyczny wzrost telefonów od osób, które szukają pomocy. To pokazuje, z jakimi problemami borykają się rodziny i kobiety – mówiła gościni TOK FM.

Mapa miejsc pomocy dla kobiet doświadczających przemocy

Jak szukać pomocy, w czasie pandemii?

Joanna Piotrowska radziła też, co można zrobić w sytuacji, kiedy nie można zadzwonić, bo obok ofiary siedzi sprawca przemocy.

- Trzeba starać się wykorzystać moment, kiedy wychodzimy z domu, np. na zakupy. Wtedy trzeba starać się skontaktować z jakąś instytucją. Może być to policja, może to być nasz telefon [888 88 33 88 - od poniedziałku do piątku w godzinach 11-19 lub mail pomoc@feminoteka.pl], może być to 112 – mówiła.

Jak dodała, warto też poinformować osoby najbliższe, z którymi mamy kontakt, żeby zadzwoniły od czasu do czasu do sprawcy przemocy domowej - nie po to, by rozmawiać o czynach, których się dopuszcza, ale by odciągać jego uwagę w stronę innych spraw. 

DOSTĘP PREMIUM