Sąd wstrzymał przejęcie Polska Press przez Orlen, ale to nie koniec. "To będzie bardzo skomplikowany proces"

Sąd uznał skargę RPO i wstrzymał decyzję prezesa UOKiK odnośnie przejęcia Polska Press przez PKN Orlen. - Dzisiejsza decyzja sądu jest bardzo ważna, jest ona szansą na przywrócenie stanu zgodnego z prawem, utrzymanie rynku medialnego, który będzie rynkiem wolnych mediów - mówił w TOK FM Mirosław Wróblewski z biura RPO. Zastrzegał jednak, że proces będzie skomplikowany, a całość orzeczenia nie trafiła jeszcze do biura.
Zobacz wideo

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uwzględnił wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich o wstrzymanie wykonania decyzji Prezesa UOKiK w sprawie przejęcia przez PKN Orlen spółki Polska Press. - Wniosek rzecznika i skarga skierowana do sądu dotyczy naruszeń prawa, których w opinii rzecznika dopuścił się prezes UOKiK, przede wszystkim poprzez zbyt wąskie przeanalizowanie całej sytuacji. Nie jest to zwykła fuzja, to jest przejęcie bardzo dużego koncernu medialnego przez wielką spółkę paliwową, którą kontroluje w istocie Skarb Państwa - wyjaśniał w TOK FM Mirosław Wróblewski, Dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Wróblewski zaznaczał, że w tej sprawie nie chodzi o opcję polityczną, która w tym momencie mogłaby mieć wpływ na media należące do Polska Press, ale w ogóle o wpływ jakichkolwiek polityków na media. - Zawsze aktualnie rządzący politycy sterują takimi spółkami, a przez to uzyskują bezpośredni wpływ na, w tym przypadku, funkcjonowanie mediów regionalnych, gazet i ponad 500 stron internetowych, a tymczasem Konstytucja gwarantuje pluralizm medialny, wolność słowa, prawo do informacji - zaznaczał. 

Jak podkreślał, prezes UOKiK nie przeanalizował wpływu tej koncentracji na rynek mediów i wolność prasy w Polsce. - Rzecznik jeszcze nie otrzymał tego orzeczenia, więc muszę się ograniczyć w komentarzu do stwierdzenia, że sąd uznał jednak wagę tych dokumentów i bardzo mocne podejrzenie co do tego, że decyzja została wydana z naruszeniem prawa - stwierdził gość TOK FM. - Natomiast jak to może i będzie wyglądać w szczegółach, będziemy mogli powiedzieć po zapoznaniu się z orzeczeniem sądu. Wiemy, że czas nie stoi w miejscu, pewne prawa właścicielskie już zostały wykonane, zostały dokonane pewne zmiany kadrowe - zauważał. Przypomnijmy, że niedawno do zarządu Polska Press trafiła Dorota Kania. 

- To jest zabezpieczenie, a więc sąd twierdzi, że może wystąpić niepowetowana szkoda, nieodwracalne zmiany, dlatego też tym środkiem tymczasowym trzeba zatrzymać ten proces, aby nie doszło do tych nieodwracalnych szkód. Ona mają znaczenie zarówno majątkowe, jak i znacznie szersze dla całego rynku mediów - tłumaczył dalej Wróblewski. - To nie jest prosta sprawa, to będzie bardzo skomplikowany proces restrukturyzacyjny - podkreślił. 

Na koniec Wróblewski ocenił decyzję prezesa UOKiK jako "pochopną". - Nie wsłuchał się ani w opinie RPO wyrażane jeszcze w toku postępowania administracyjnego, ani w opinie innych organizacji w tym Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka - przypomniał. - Trzeba podkreślić, że dzisiejsza decyzja sądu jest bardzo ważna, jest ona szansą na przywrócenie stanu zgodnego z prawem, utrzymanie rynku medialnego, który będzie rynkiem wolnych mediów, w mniejszym stopniu sterowanym przez polityków niż to by groziło bez tej decyzji - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM