Okrzyki "hańba" i hymn przed siedzibą TK. Adam Bodnar zaapelował "do wszystkich sił politycznych"

Gdy kierowany przez Julię Przyłębską TK ogłaszał wyrok ws. przepisów o RPO, przed budynkiem słychać było hymn oraz okrzyki "hańba". Tak przeciwnicy upolitycznionego Trybunału oraz sympatycy Adama Bodnara reagowali na orzeczenie. RPO zaapelował "do wszystkich sił politycznych", aby wybrały Rzecznika Praw Obywatelskich, który "będzie kontynuował dobrą misję poprzedników". Ostrzegał też przez niebezpiecznym scenariuszem.
Zobacz wideo

Kierowany przez Julię Przyłębską Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie może pełnić funkcji po wygaśnięciu kadencji do czasu, gdy zostanie wybrany jego następca. Dlatego Adam Bodnar musi opuścić stanowisko w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

W czasie ogłaszania wyroku przed siedzibą TK trwała manifestacja. Słuchać było m.in. hymn narodowy oraz okrzyki: "hańba". - RPO to jest ostatnia instytucja, która broniła naszych praw. Teraz zostaniemy sami, będziemy musieli działać oddolnie - mówił reporterowi TOK FM jeden z uczestników demonstracji.

Jak opowiadała w TOK FM mec. Sylwia Gregorczyk-Abram, która była przed budynkiem TK, widziała osoby, które płakały, gdy usłyszały wyrok ws. RPO.

Orzeczenie, które zapadło w gmachu TK, skomentował sam Adam Bodnar. Jak zaznaczył, "do czasu wejścia w życie wyroku dalej wykonuje zadania Rzecznika Praw Obywatelskich". - Należy się zastanowić, w jakim zakresie powinienem wykonywać ja, albo moi zastępcy, ale raczej moi zastępcy, uprawnienia procesowe, czyli te wszystkie uprawnienia, które wiążą się z występowaniem przed sądami - mówił.

- Cały czas twierdzę, że zakres zaskarżenia wyroku był tylko i wyłączenie w zakresie art. 2 i art. 209 konstytucji, a nie art. 7 konstytucji - podkreślał Adam Bodnar. Jak dodał, jego zdaniem "Trybunał wyszedł poza granice wniosku".

Bodnar apeluje do polityków

RPO wskazywał, że wyrok z praktycznego punktu widzenia oznacza, że "albo parlament wybierze zgodnie z konstytucją nowego rzecznika, co byłoby najbardziej pożądane", albo możliwy jest "drugi scenariusz".

- Znacznie bardziej niebezpieczny, ponieważ uchwalenie nowej ustawy doprowadzi do wprowadzenia kogoś, kto będzie kimś w rodzaju komisarza, a nie będzie rzecznikiem praw obywatelskich. To z punktu widzenia niezależności tej instytucji nie jest najlepsze - zauważał Bodnar.

- Mój gorący apel do wszystkich sił politycznych, aby po prostu wybrały Rzecznika Praw Obywatelskich, który będzie kontynuował dobrą misję poprzedników i który będzie wybrany przez Sejm za zgodą Senatu, tak jak mówi to konstytucja - zaapelował urzędujący Rzecznik Praw Obywatelskich.

Bodnar, zapytany, czy miało dla niego znaczenie to, że sędzią sprawozdawcą był Stanisław Piotrowicz, odpowiedział: "miało, ponieważ składałem wniosek o wyłączenie sędziego Piotrowicza z postępowania w sprawie ze względu na różne wcześniejsze zaszłości na linii przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka a RPO". - Sędzia Piotrowicz nie został wyłączony, orzekał w tej sprawie. Także z tej perspektywy to miało znaczenie i oczywiście należy brać to pod uwagę przy ogólnej ocenie tego wyroku - ocenił RPO.

Dopytywany czy poprze któregoś z obecnych kandydatów na RPO, zaznaczył, że "nie popiera kandydatów na rzecznika". - Uważam, że powinienem się powstrzymać. Uważam, że to nie jest dobre z punktu widzenia ustrojowego, jeżeli rzecznik urzędujący popiera konkretnie i oficjalnie jakiegoś kandydata - powiedział Bodnar.

DOSTĘP PREMIUM