Zaskakująca decyzja w sprawie sędziego Igora Tulei. Prokurator chce patrzeć na ręce sędzi z sądu pracy?

Mimo że sprawa sędziego Igora Tulei to sprawa z zakresu prawa pracy, dołączył do niej prokurator. I to prokurator z Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, który przez wielu prawników nazywany jest jednostką do ścigania sędziów i prokuratorów. - W mojej ocenie chodzi o efekt mrożący - mówi adwokat Michał Romanowski, pełnomocnik sędziego Tulei.
Zobacz wideo

8 marca pełnomocnicy sędziego Igora Tulei złożyli w sądzie wniosek o nakazanie prezesowi Sądu Okręgowego w Warszawie natychmiastowe dopuszczenie sędziego do orzekania. Wniosek trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ. Do jego rozpoznania wylosowana została sędzia Monika Garstka.

13 i 14 kwietnia do sprawy - nieoczekiwanie - wpłynęły pisma z Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

Pełnomocnik sędziego Michał Romanowski nie rozumie, po co w sprawie z zakresu prawa pracy uczestnictwo prokuratury. - Prokurator musiał skorzystać z art. 7 w związku z art. 60 k.p.c., który uprawnia prokuratora do udziału w postępowaniu, jeżeli wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego. Prokurator, stając się uczestnikiem postępowania, może składać oświadczenia i zgłaszać wnioski, jakie uzna za celowe. Należy mu doręczać pisma procesowe, zawiadomienia o terminach i posiedzeniach oraz orzeczenia sądowe, które może zaskarżać - wyjaśnia mecenas Romanowski.

Prawnik wyjaśnia, że o Wydziale Spraw Wewnętrznych często się mówi, że "ma zajmować się ściganiem sędziów i prokuratorów". - Więc to jest wydział, który wśród prawników i sędziów, eufemistycznie rzecz ujmując, nie cieszy się najlepszą sławą - dodaje.

W jego ocenie chodzi więc o wywołanie "efektu mrożącego", by pani sędzia, która ma rozpoznać wniosek sędziego Tulei, miała świadomość, że sprawie przygląda się też prokuratura.

- Prokurator, wstępując do postępowania zabezpieczającego w sprawie Igora Tulei, podzielił zatem mój pogląd, jako pełnomocnika sędziego, że sąd pracy będzie musiał opowiedzieć się za praworządnością w rozumieniu rządów prawa lub za "neopraworządnością", czyli bezprawiem opartym na rządach ludzi. Prokurator przesądził formalnie, że postanowienie sądu będzie podlegać ocenie czy uznanie, że sędzia Igora Tuleya nie ma prawa orzekać, chroni praworządność i prawa obywateli czy narusza praworządność i prawa obywateli - mówi adwokat Michał Romanowski.

Chcieliśmy - bezpośrednio w Prokuraturze Krajowej - ustalić, z czego wynika zainteresowanie śledczych sprawą z zakresu prawa pracy. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej prokurator Ewa Bialik poprosiła o pytania na piśmie. Wysłaliśmy - czekamy na odpowiedź.

W obronie sędziego stają sędziowie z całej Polski

Na razie nie wiadomo, kiedy sąd zajmie się wnioskiem o przywrócenie sędziego Igora Tulei do orzekania. Wiadomo natomiast, że już w przyszłym tygodniu - 21 kwietnia - Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego ma zdecydować, czy zgodzić się na doprowadzenie Tulei siłą na przesłuchanie w prokuraturze. Przypomnijmy, że wiosną 2020 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zobowiązał władze Polski do natychmiastowego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej SN w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Polskie władze nie wykonały tego orzeczenia.

Prokuratura chce postawić sędziemu Tulei zarzuty karne, w związku z jedną z jego decyzji orzeczniczych. Sędzia do prokuratury się nie stawia, bo jest przekonany - podobnie jak ogromna rzesza prawników - że wciąż chroni go immunitet. 

"Sędzia Igor Tuleya jest nieprzerwanie sędzią sądu Rzeczypospolitej Polskiej z przysługującym mu immunitetem i prawem do orzekania, zatem wszelkie decyzje i działania zmierzające do pozbawienia go wolności poprzez zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do Prokuratury nie mogą zostać uznane za zgodne z prawem" - pod takim stanowiskiem podpisało się 13 kwietnia 753 sędziów z sądów w całej Polsce. 

DOSTĘP PREMIUM