Czy można nago grillować na balkonie? Radca prawny wyjaśnia

Co możemy zrobić, gdy sąsiad grilluje tuż pod naszymi oknami? Czy możemy nago opalać się na własnym balkonie? Na te pytania - ważne w pandemicznym sezonie wiosenno-letnim - odpowiada radca prawny.
Zobacz wideo

Czy wolno grillować na balkonie - dociekała Karolina Głowacka w rozmowie z Ernestem Buciorem, radcą prawnym z kancelarii Russell Bedford Dmowski i Wspólnicy.

- Polskie prawo, co do zasady, nie zabrania rozpalać grilla na balkonie, ale warto pamiętać, że istnieje wiele ustaw, które mogą mieć zastosowanie w tym przypadku. Jeśli zdecydujemy się rozpalić grilla na balkonie w bloku, możemy mieć kłopoty - ostrzegał ekspert. 

Powołał się przy tym na rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 7 czerwca 2010 roku. - Chodzi o kwestię przepisów przeciwpożarowych w nieruchomościach. Zgodnie z tym przepisem zabronione jest rozpalanie ognia w miejscach umożliwiających zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów - wyjaśnił. Działaniem wbrew tym przepisom możemy narazić się na nałożenie mandatu. A za spowodowanie pożaru - według Kodeksu karnego - grozi do 10 lat więzienia.

Tutaj redaktor Głowacka dopytywała, co przepisy na to, że ktoś nam dymi prosto w okna. 

- Na gruncie przepisów prawa cywilnego jest coś takiego jak immisja, czyli bezpośrednie wpływanie na nieruchomość sąsiednią - powiedział radca prawny. Do immisji zalicza się np. hałas, który przekracza miarę, jakiej zachowania wymaga spokojne używanie nieruchomości sąsiedniej. I zdaniem naszego gościa, również dymienie w okna można by pod taką immisję zakwalifikować. A w związku z wystąpieniem immisji przysługuje nam roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem. 

Jak wyjaśniał Ernest Buzior, opalać się nago w swoim ogródku czy na balkonie, możemy tylko, jeśli nikt tego nie widzi. Jeśli już jednak jesteśmy widzialni, to "tak jak w przestrzeni publicznej można dostać mandat".

Padł też problem głośnej muzyki puszczanej przez sąsiadów. Ernest Bucior mówił, że można taką sprawę zgłosić na policję, nawet jeśli dzieje się to w ciągu dnia.

- Jeśli mierzylibyśmy się tym na co dzień, to sąd w sprawie cywilnej może tego zabronić - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM