Prokuratura zaskarży orzeczenie ws. Igora Tulei. "Izba Dyscyplinarna paraliżuje postępowanie"

Zgodnie z zapowiedzią przedstawicieli prokuratury jest zażalenie na decyzję tzw. Izby Dyscyplinarnej SN w sprawie sędziego Igora Tulei. "Na prokuraturze ciąży obowiązek postawienia podejrzanemu zarzutów. Dotyczy to wszystkich podejrzanych, bez względu na to, czy sprawują godność sędziowską, czy nie" - poinformował Prokuratura Krajowa.
Zobacz wideo

Wczoraj późnym wieczorem dowiedzieliśmy się, że tzw. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie zgodziła się na zatrzymanie i doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei. Decyzja nie jest prawomocna. Prokuratorzy od razu zapowiedzieli złożenie zażalenia.

Mamy już komunikat Prokuratury Krajowej, która poinformował, że orzeczenie dotyczące Tulei zostanie zaskarżone. "Sędzia podejrzany jest o bezprawne rozpowszechnianie informacji z postepowania przygotowawczego. Odrzucając wniosek prokuratora, Izba Dyscyplinarna paraliżuje postępowanie, na które sama wyraziła zgodę, uchylając immunitet Igorowi T." - poinformowano.

Prokuratura Krajowa przypomina, że zgodnie z art. 247 kodeksu postępowania karnego "prokurator może zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie podejrzanego, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że nie stawi się na wezwanie". Taka obawa według PK jest tym bardziej uzasadniona, że Igor Tuleya wypowiadając się mediach deklarował, że prokurator będzie musiał "doprowadzić go siłą" i nie stawił się na żadnym z zaplanowanych przez prokuraturę przesłuchań. "Za każdym razem pojawiał się przed budynkiem prokuratury, gdzie w obecności dziennikarzy wygłaszał polityczne deklaracje" zwróciła uwagę PK.

W przesłanym PAP oświadczeniu Dział Prasowy PK podał, że "na prokuraturze ciąży obowiązek skutecznego prowadzenia postępowań, a w przypadku podejrzenia przestępstwa postawienia podejrzanemu zarzutów, o których zasadności będzie decydował sąd. Dotyczy to wszystkich podejrzanych, bez względu na to, czy sprawują godność sędziowską albo udzielają się w mediach. Są wobec prawa równi". Według prokuratury zachowanie sędziego Tulei jest bezprawne i wydłuża postępowanie oraz sądową weryfikację stawianych mu zarzutów.

"Podkreślenia wymaga, że okoliczności uwiarygadniające podejrzenie popełnienia tego czynu przez sędziego Igora T. zostały wprost wskazane w orzeczeniu Izby Dyscyplinarnej wyrażającym zgodę na uchylenie mu immunitetu" - przekazała PK.

Sprawa sędziego Tulei. Decyzja zapadła po dwóch dniach

Posiedzenie ws. Igora Tulei trwało dwa dni, ponad 20 godzin. Rozstrzygający sprawę Adam Roch przyznał w uzasadnieniu swojej decyzji, że przesłanki formalne do złożenia takiego wniosku przez PK zostały spełnione - sędzia Tuleya nie stawiał się na wezwania prokuratury. - Taka postawa sędziego wskazuje, że nie zamierza on dobrowolnie stawić się na wezwanie. (...) Nie znaczy to jednak, że sąd dyscyplinarny, rozpoznając wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie sędziego może się ograniczyć tylko do zbadania istnienia warunków formalnych - podkreślił Roch.

Sędzia dodał, że SN ma obowiązek zbadania, czy takie zatrzymanie byłoby adekwatne "do zaistniałej sytuacji procesowej", co wymaga analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jak zaznaczył, wcześniejsze uchylenie immunitetu Tulei - choć prawomocne - nie jest rozstrzygające przy decydowaniu o zgodzie na zatrzymanie.

W listopadzie ub.r. na wniosek prokuratury tzw. Izba Dyscyplinarna SN prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu.

Wniosek w sprawie doprowadzenia Tulei został skierowany do SN w połowie marca. Prokuratura Krajowa informowała wtedy, że w związku z tym, iż sędzia Tuleya po raz trzeci - mimo prawnego obowiązku - nie stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie.

Sędzia w prokuraturze się nie stawia, bo uznaje, że wciąż chroni go immunitet. Tak, jak cała rzesza prawników, wychodzi z założenia, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem i tym samym nie mogła go tego immunitetu pozbawić. Prokuratura chce mu postawić zarzuty karne w związku z jedną z jego decyzji orzeczniczych. Chodzi o to, że sędzia umożliwił mediom rejestrację uzasadnienia wyroku w głośnej sprawie nieprawidłowości przy słynnym sejmowym głosowaniu z grudnia 2016 roku, które odbyło się w Sali Kolumnowej. Zgodnie z przepisami, Tuleya miał prawo zdecydować o jawności sprawy, ale prokuratura uważa, że ujawnił tajemnicę śledztwa.

Przypomnijmy, że wiosną 2020 roku TSUE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Polskie władze nie wykonały jednak tego orzeczenia.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM