Doradca min. Czarnka miał wysłać donos na prof. Maksymowicza. "Coś na ten temat wiem"

Jak informuje portal Onet, to doradca Przemysława Czarnka miał wysłać donos na Wojeciecha Maksymowicza. Chodzi o rzekome eksperymenty na abortowanych płodach, jakie miał przeprowadzać poseł Porozumienia.
Zobacz wideo

O "możliwych eksperymentach medycznych", za którymi stać miał Wojciech Maksymowicz informował niedawno rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Ujawnił on, że resort dostał "niepokojące informacje" w tej sprawie i sprawdza je. Eksperymenty miały dotyczyć płodów i być wykonywane na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem właśnie prof. Maksymowicza. 

Jak wynika z ustaleń Onetu, za donosem na posła Porozumienia stoi prof. Paweł Skrzydlewski - doradca ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Jest on filozofem, byłym adiunktem na Wydziale Filozofii KUL, wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie oraz stałym gościem Radia Maryja. 

Dziennikarze Onetu informują, że donos na Maksymowicza został wysłany z prywatnego e-maila i zawierał drastyczne opisy czynów, jakich miał się dopuszczać polityk Porozumienia. W rozmowie z Onetem Skrzydlewski początkowo zaprzecza, jakoby stał za donosem do ministerstwa. Po chwili, jak czytamy w portalu, dodaje jednak: "Coś na ten temat wiem, ale nie jestem uprawniony, by na ten temat się wypowiadać. Jestem zwykłym filozofem". 

Po ujawnieniu przez MZ informacji dotyczącej rzekomych eksperymentów prof. Maksymowicz odszedł z klubu PiS. Jak mówił: "limit jego skłonności do kompromisu się skończył".

Murem za Maksymowiczem stoi lider Porozumienia Jarosław Gowin. - Chcę jednoznacznie powiedzieć, że zarzuty wobec profesora Maksymowicza uważam za całkowicie nieprawdziwe. Jednocześnie chcę wyrazić ubolewanie, że osoba o tak nieposzlakowanej biografii: były działacz podziemnej Solidarności, wybitny lekarz, który uratował życie setkom, albo tysiącom osób, aktywny uczestnik życia publicznego, były minister zdrowia, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, został zaatakowany podczas konferencji prasowej rzecznika ministerstwa zdrowia - mówił niedawno PAP.

Podkreślał, że kwestia zarzutów wobec byłego ministra o prowadzenie rzekomo nieetycznych eksperymentów medycznych dotarła do niego jeszcze w okresie kiedy, jeszcze w poprzedniej kadencji, pełnił funkcję ministra nauki i szkolnictwa wyższego.

DOSTĘP PREMIUM